Spotkany przez redaktora iGol.pl, na prezentacji zespołu Zagłębia Lubin, Szymon Pawłowski, stwierdził, że przed nim i jego zespołem wielkie wyzwanie, jakim jest utrzymanie w Ekstraklasie. Młody zawodnik dodał także, że marzy o powrocie do kadry.
Pomocnik od początku przygody z Zagłębiem był wyróżniającą się postacią. Gdy w sezonie 2007/2008 stał się jednym z podstawowych graczy Zagłębia, wiele się mówiło o wspaniałej karierze, która stoi przed nim otworem. W barwach lubińskiego klubu, Szymon Pawłowski wystąpił w oficjalnych spotkaniach blisko 70 razy, strzelając 15 bramek. W obecnym sezonie ma problemy z kontuzjami. W rundzie jesiennej wystąpił w zaledwie sześciu spotkaniach. Na obozie przygotowawczym prezentował się znakomicie, jak sam twierdzi, czuje się dobrze, a trener Zagłębia, Marek Bajor, uważa, że Pawłowski może być wielkim wzmocnieniem jego drużyny.
Paweł Junory: Szymon, za Tobą nieudana runda. Większą jej część spędziłeś u lekarzy, zamiast trenować z zespołem. Jak zapatrujesz się na wiosnę?

Szymon Pawłowski: Niestety początek sezonu był dla mnie bardzo nieudany. Miałem ogromne problemy ze zdrowiem, z moim niedoleczonym mięśniem przywodziciela. Teraz jestem już w pełni sprawny. Naszym celem jest utrzymanie, chcemy wygrywać, zdobywać punkty, a wtedy na pewno osiągniemy nasz wspólnie wyznaczony cel.
Do zespołu dołączyli dwaj gracze, mam na myśli Sergio Reinę oraz Bojana Isailovicia. Jak ich obecność wpływa na morale i postawę zespołu?
Sergio jest bardzo dobrym obrońcą, w pełni komunikatywnym, bardzo dobrze operuje językiem angielskim, co pozwala na łatwe porozumiewanie się na murawie. W dodatku są pobudzone w nim cechy przywódcze, tego wcześniej brakowało. Co do bramkarzy, teraz mamy dwóch równorzędnych golkiperów. Pomoże nam to, bowiem zawsze taka rywalizacja wpływa na korzyść zespołu. Olek jest doświadczonym graczem, zaś Bojan dowiódł swoich umiejętności w sparingach, mamy dobrze obsadzoną bramkę.
Przez myśl przewija mi się wątek potencjalnego powołania do reprezentacji. Czujesz się na siłach, by zagrać w kadrze? W reprezentacji jest nowy selekcjoner, nowi zawodnicy, nowa wizja gry…
Wiem, że sezon jak na razie nie jest dla mnie udany. Runda rewanżowa przede mną, czyli wraz z nią nowa szansa. Chciałbym ją wykorzystać. Wiem, że mogę dowieść swoich umiejętności jedynie dobrymi występami. Mam nadzieję, że się uda. Jest nowy trener, który nie będzie się bał stawiać na młodszych, mniej ogranych w kadrze graczy. Jeśli będę dobrze się prezentował i nadal rozwijał, mam nadzieję, że trener mnie zauważy. Moim marzeniem jest gra w kadrze…











