Szymon Pawłowski jest łączony z wieloma silnymi klubami, jednak jak sam przyznaje, ofert brakuje. On zaś skupia się na walce o jak najwyższe cele z Zagłębiem Lubin.
Wróbelki ćwierkają, a Pan wbrew temu ćwierkaniu nadal pozostaje w Zagłębiu, uczucie musi być głębokie…
No właśnie niby wróbelki ćwierkają, ale ja cały czas nie otrzymałem konkretnej oferty. Obecnie nie interesuję się tym, jak sprawy stoją, bo zajmuje się tym mój menedżer. Na ten sezon na pewno pozostaję w Zagłębiu.
Nie chciałby Pan spróbować szczęścia w Lechu czy Wiśle albo za granicą?
Na pewno chciałbym kiedyś wyjechać za granicę, ale jak mówię, nie otrzymałem jeszcze żadnej konkretnej oferty. Mam jeszcze ważny kontrakt w Lubinie i chcę go wypełnić.

Rok temu wydawało się, że w Zagłębiu nie osiągnie Pan tyle, ile mogłaby dać przygoda na przykład z Polonią Warszawa. Tymczasem ten klub przeszedł różne zawirowania, a w Lubinie dalej panuje spokój, ale czy są ambicje, aby powalczyć o najwyższe cele?
Na pewno są te ambicje. Rok temu zajęliśmy dziewiąte miejsce, w tym jednak chcielibyśmy powalczyć o wyższą lokatę. Mamy wielkiego sponsora, więc szanse na to są spore…
Czego więc możemy się spodziewać w tym sezonie po „Miedziowych”?
Zaczynamy z trzema ujemnymi punktami i na początku chcemy wyjść ze strefy spadkowej i piąć się w górę…
Czy może jest szansa, żeby powalczyć o europejskie puchary?
Nie chcemy składać jakichś deklaracji, których nie będziemy w stanie wypełnić. Myślimy o tym, aby powalczyć o zwycięstwo w każdym meczu.
A co Wam dał sparing z Romą? Jak ogólnie wrażenia po meczu z czołowym klubem Serie A?
Na pewno to ciekawe przeżycie. Fajna lekcja, która pokazała, ile mamy do poprawienia. Może sam wynik nie był satysfakcjonujący, ale nasza gra już bardziej. Mieliśmy kilka ciekawych sytuacji, gdybyśmy je wykorzystali, wszystko mogłoby się inaczej potoczyć.
Jak na treningach prezentuje się Michał Papadopoulos? Czy Pana zdaniem reprezentant Czech z epizodem w Bayerze Leverkusen czy Heerenveen wniesie nową jakość do polskiej ligi?
Michał dopiero wraca po kontuzji, ale prezentuje się już coraz lepiej na treningach. Myślę, że może się okazać ciekawym wzmocnieniem.
A czy jakość Szymona Pawłowskiego będzie na wystarczająco dużym poziomie, aby trener reprezentacji Polski bardziej mu zaufał?











