Przychodząc do Tottenhamu Hotspur Londyn, Roman Pawliuczenko miał skutecznie wypełnić lukę w ataku powstałą po odejściu Robbiego Keane’a i Dimitara Berbatowa. Rosjanin większość czasu spędza jednak na ławce rezerwowych. Brytyjskie media spekulują, że gwiazdor Euro 2008 latem powróci do Spartaka Moskwa.
Były napastnik „Miaso” miałby występować w swojej poprzedniej drużynie na zasadzie wypożyczenia. Strona moskiewska nie kryje satysfakcji z tej możliwości. Z informacji podanych przez oficjalną stronę „Czerwono-białych” wynika, że na Łużnikach powitają reprezentanta Rosji z otwartymi ramionami. W ostatnich latach Pawliuczenko był wyróżniającą się postacią i najlepszym napastnikiem Spartaka. Niestety, po jego odejściu nie udało się znaleźć godnego go następcy. Młodzi Aleksandr Purdnikow i Artiom Dziuba zawiedli, a reprezentujący poziom aktualnego zawodnika Tottenhamu piłkarze zagraniczni żądali zbyt wysokich kontraktów lub po prostu nie chcieli grać w Rosji.
Brak regularnie trafiającego do siatki przeciwników napastnika (kontuzjowany w tym czasie był Brazylijczyk Welliton) wyraźnie odbił się na wynikach drużyny. „Czerwono-biali” ostatecznie spadli z drugiego na ósme miejsce i nie zakwalifikowali się do europejskich pucharów.
Główny trener Tottenhamu, Harry Redknapp, ciągle powtarzał, że Pawliuczenko wciąż ma szansę na stałe zadomowienie się w pierwszym składzie. Mimo to rozpoczął poszukiwania dodatkowego napastnika.










