Roman Pawliuczenko zagrał pół godziny w spotkaniu Tottenhamu Londyn ze Stoke City w 10. kolejce spotkań Premiership. Zespół Rosjanina uległ jednak na własnym terenie 0:1.
Pawliuczenko na polu gry pojawił się w 63. minucie przy stanie 0:0, zmieniając Keane’a. Mimo wielu okazji, jakie stworzył zawodnik Sbornej, nie zdołał on jednak wpisać się na listę strzelców.
Ponadto w końcówce spotkania „Ostrogi” pozwoliły na kontrę piłkarzy Stoke, w rezultacie tracąc bramkę i punkty w tej kolejce. W doliczonym czasie gry gospodarze, na czele z Pawliuczenką, przeprowadzili szturm na bramkę gości, jednak nie zdołali już zmienić wyniku spotkania.
Porażka nie pozwoliła na zbliżenie się Tottenhamu do duetu ligowych liderów, MU i Chelsea. Jeśli swoje mecze wygrają Arsenal i Manchester City, to zepchną one drużynę prowadzoną przez Harry’ego Redknappa na piątą pozycję w tabeli.










