Roman Pawliuczenko nie przeniesie się do Anży Machaczkała. Napastnik Tottenhamu Hotspur i reprezentacji Rosji stanowczo zaprzeczył, że mógłby wzmocnić drużynę z Dagestanu.
– Nie ma żadnych szans na to, że zostanę piłkarzem Anży. Informacje podawane przez niektóre media w Rosji są kompletną bzdurą – powiedział Pawliuczenko w rozmowie z agencją RIA Novosti.
Roman Pawliuczenko nie wykluczył jednak, że w przyszłości może grać w jednym z rosyjskich klubów.
– Gdy będę musiał coś zmienić w swojej karierze, to oczywiście rozważę powrót do Rosji. Przez sześć sezonów byłem piłkarzem Spartaka Moskwa, ale myślę, że mógłbym przyjąć ofertę z innego klubu. Jak na razie jednak zostaję w Tottenhamie – zapewnił 29-letni napastnik.










