Dziennik „Guardian” informuje, jakoby Fabio Capello ponownie chciał zaproponować powrót do reprezentacji Paulowi Scholesowi. Piłkarz, prezentujący na początku sezonu wyśmienitą formę, przyznał ostatnio, że żałuje odrzucenia propozycji gry na mundialu w RPA.
Włoski szkoleniowiec „Lwów Albionu” przyglądał się występowi doświadczonego zawodnika Manchesteru United w spotkaniu przeciwko Fulham Londyn. Właśnie w tym spotkaniu piłkarz doskonale znany każdemu polskiemu kibicowi wyróżnił się zdobyciem pięknego gola. Tym samym bramka ta była zwieńczeniem kolejnego dobrego spotkania w wykonaniu zawodnika urodzonego w Salford.

Nie dziwi więc fakt, iż Fabio Capello ponownie zainteresował się powołaniem płomiennowłosego zawodnika na zbliżające się mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy. Kością niezgody może być jednak fakt, że osobą oddelegowaną do dialogu z piłkarzem w sprawie ewentualnego powrotu do kadry miałby zostać Franco Baldni, czyli dyrektor generalny reprezentacji Anglii.
Paul Scholes nie kryje swojego niezadowolenia związanego z tym, że to sam Fabio Capello nie chce z nim rozmawiać o powołaniu do kadry. Podobny problem pojawił się tuż przed mistrzostwami świata. Wtedy także do piłkarza zatelefonował dyrektor sportowy, oferując grę w reprezentacji. Zawodnika postawiono w trudnej sytuacji, gdyż na podjęcie decyzji wychowanek Manchesteru United miał mało czasu.
– Miałem tylko kilka godzin na podjęcie decyzji, więc musiałem to robić w pośpiechu. Jednak mistrzostwa świata to największy turniej. Żałuję, że nie pojechałem. Czułem, że podjąłem złą decyzję. Było mi odrobinę żal, ale teraz nie ma to znaczenia. Było, minęło – tak skomentował swoją decyzję na temat mundialu wyśmienity rozgrywający „Czerwonych Diabłów”.
Rudowłosy zawodnik do tej pory w reprezentacji Anglii rozegrał 66 spotkań i zdobył 14 bramek.











