Mieszkamy w Polsce, więc nic nas już nie powinno dziwić. Co jakiś czas zamykane są poszczególne trybuny stadionów, a wojewodowie dumnie oznajmiają, że skutecznie walczą z kibolami. Tym razem mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową, do której doszło w II-ligowej Wiśle Puławy.
Puławy to niewielka miejscowość znajdująca się ok. 40 kilometrów od Lublina. Do tej pory miasto słynęło raczej z piłki ręcznej i zespołu, który dzielnie walczył z takimi krezusami jak Wisła Płock czy Vive Targi Kielce. Ostatnimi czasy do głosu zaczęli dochodzić także piłkarze, który zaczęli coraz wyżej piąć się na futbolowej mapie Polski.
W związku z tym wymagana była modernizacja obiektu. Kosztowała ona 40 milionów złotych i od 2011 roku stadion może pomieścić ponad cztery tysiące widzów. W tym roku, przynajmniej na razie, o takiej frekwencji można tylko pomarzyć, ponieważ negatywna opinia policji spowodowała, że na obiekcie nie można organizować imprez o charakterze masowym.

Sprawa jest o tyle bulwersująca, że klub od momentu modernizacji nie miał najmniejszych problemów z uzyskaniem takiej zgody. Poprosiliśmy więc o komentarz rzecznika Komendy Powiatowej Policji w Puławach i wytłumaczenie jak to możliwe, że obiekt wcześniej spełniał wszystkie wymogi, a teraz nagle przestał. Odpowiedź otrzymałem dość szybko: Wydana negatywna opinia została sporządzona zgodnie z wymogami Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz z przepisami rozporządzenia MSWiA z dnia 10 czerwca 2010 r. w sprawie warunków bezpieczeństwa, jakie powinny spełniać stadiony, na których mogą odbywać się mecze piłki nożnej. Na negatywną opinię wpłynął fakt braku dostępu do monitoringu obiektu na stanowisku dowodzenia działaniami policji oraz brak stałego kontaktu z kierownikiem ochrony imprezy. Te elementy są bardzo istotne podczas przypadków łamania prawa przez uczestników imprez oraz konieczności właściwego utrwalania przypadków łamania prawa stanowiące później dowód w postępowaniach karnych. Zaznaczam, że miejsce, które zajmowali dotychczas policjanci na stadionie, jest najbardziej optymalne, gdyż z tego punktu widać cały stadion, jak i teren przy obiekcie, gdzie niejednokrotnie gromadzili się kibice gości, nawet w liczbie 700 osób. W latach ubiegłych opinia był pozytywna, ale z zaznaczeniem, że te elementy, które przyczyniły się do wydania obecnie negatywnej opinii, były poruszane oraz zaznaczane, że są do uzupełnienia. Fakt braku monitoringu na stanowisku dowodzenia działaniami policji był również podnoszony przez obserwatorów LZPN.
Jednocześnie zaznaczam, że władze kluby poprosiły o sporządzenie opinii 23 lipca br., co nie jest zgodne z przepisami Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. O taka opinię powinny wystąpić nie później niż 30 dni przed rozpoczęciem imprezy. Policjanci mimo wszystko wykazując dobra wolę, taką opinię wydali –











