W 6. kolejce nie brakowało emocji. Kolejny raz zawiedli faworyci, Legia oraz Wisła nie mogą bowiem dopisać do swojego konta trzech punktów. Drużyna z Warszawy przegrała na Dialog Arena z Zagłębiem Lubin 1:2, Wisła zaś jedynie zremisowała na własnym boisku z Koroną 2:2
Goodbye „Ula”, Goodbye…
Prawdopodobnie z funkcją szkoleniowca Cracovii Kraków pożegna się wkrótce Rafał Ulatowski. Pasmo sześciu porażek jest wielką hańbą dla „Pasów”, dlatego prezes Filipiak będzie szukał chyba kogoś nowego na to stanowisko. Lechia po średnim spotkaniu wygrała z lepiej grającą niż w ostatnich spotkaniach Cracovią. Jedyną bramkę tego spotkania zdobył głową po rzucie rożnym debiutant, Bedi Buval.
Niedzielan w gazie, Wisła nadal kiepsko

Pierwszą bramkę dla przeważającej Wisły, po dośrodkowaniu Riosa z prawej strony boiska, zdobył Paweł Brożek. Po przerwie wyrównał cudownym strzałem z rzutu wolnego Aleksandar Vuković, a golkiper Wisły, Milan Jovanić, nawet nie drgnął. Kilkanaście minut później ataki Korony przyćmił Cezary Wilk, który po dobitce od słupka zdobył swoją premierową bramkę w barwach Wisły. Gdy wydawało się, że „Biała Gwiazda” odniesie cenne zwycięstwo, były zawodnik Wisły, Andrzej Niedzielan, kontynuował swoją zabójczą serię, zdobywając siódmą bramkę w szóstym kolejnym spotkaniu.
Górnik zwycięża, Sikorski ofiarą boiskowej walki
Górnik Zabrze po raz kolejny w tym sezonie dał swoim fanom powody do radości, ogrywając przed własną publicznością PGE GKS Bełchatów. Przez większą część meczu podopieczni Adama Nawałki dominowali, jednak na przeszkodzie stawał Łukasz Sapela, a w jednym przypadku nawet spojenie słupka z poprzeczką. Szczęśliwy okazał się jednak trzynasty ekspediowany w tym spotkaniu rzut rożny, po którym padł zwycięski gol Tomasza Zahorskiego. Bełchatowianie zagrali słabo, nie tak jak na wicelidera Ekstraklasy przystało. Szczególne słowa uznania należą się Danielowi Sikorskiemu. Snajper Górnika złamał nos w starciu z Januszem Golem, ale w myśl zasady znanej głównie etatowym bywalcom siłowni – ból to twój przyjaciel, dzięki niemu wiesz, że żyjesz – postanowił kontynuować swój występ.
Widzew wypunktował Śląsk













