Trener Dariusz Pasieka uważa, że udało mu się przywrócić równowagę w grze defensywnej swojego zespołu. Przed zbliżającym się meczem z Widzewem szkoleniowiec „Pasów” chce poprawić grę formacji ofensywnych.

Spotkanie z Widzewem będzie dla Cracovii bardzo ważne. Jeżeli krakowianie chcą myśleć, o tym, by skutecznie walczyć o utrzymanie w lidze, to w Łodzi po prostu muszą wygrać. Zadanie będzie jednak nieco trudniejsze ze względu na to, że aż trzech podstawowych piłkarzy „Pasów” nie będzie mogło zagrać w sobotę z powodu kartek. – Jesteśmy osłabieni przed najbliższym meczem, ponieważ pauzować musi trzech ważnych dla nas zawodników: Arkadiusz Radomski, Sławomir Szeliga i Andrzej Niedzielan. Nie ma co jednak lamentować z tego powodu, ponieważ te kartki prędzej czy później musiały nadejść – powiedział Pasieka.
W ostatniej kolejce Cracovia zremisowała bezbramkowo na własnym stadionie z Polonią Warszawa. Dla szkoleniowca Cracovii to jasny znak, że udało mu się poukładać grę obroną. – Sądzę, że ostatnie kilka dni, jakie upłynęły od meczu z Polonią, przepracowaliśmy bardzo solidnie. Wydaje się, że udało nam się nieco uspokoić sytuację w obronie, ponieważ, z wyjątkiem tego feralnego meczu z Lechem, nie pozwalamy rywalom na stwarzanie pod naszą bramką wielu okazji do strzelenia gola. Teraz skupiamy się także na tym, aby wypracować pewne automatyzmy przy rozgrywaniu akcji ofensywnych. Przede wszystkim chciałbym, aby nasze kontry przeprowadzane były szybciej i żeby piłka po przechwycie była od razu zagrywana do przodu – zakończył trener „Pasów”.











