W czwartkowym meczu Ligi Europy z Ajaksem Amsterdam po raz pierwszy opaskę kapitana Manchesteru United założył Park Ji-Sung. Koreańczyk powiedział, że był to dla niego powód do dumy.
Mistrzowie Anglii co prawda przegrali 1:2, ale dzięki zwycięstwu w pierwszym spotkaniu 2:0 awansowali do kolejnej fazy. Park zaliczył już 201 występów w barwach klubu z Old Trafford, ale nigdy nie sądził, że dane mu będzie założyć kapitańską opaskę.
– To był dla mnie wielki zaszczyt, że zostałem kapitanem Manchesteru United. To coś, o czym nigdy nie myślałem, że mi się przydarzy, ale wolałbym, żeby wynik był lepszy.

Piłkarze United zajmują obecnie drugie miejsce w lidze i tracą do prowadzącego Manchesteru City dwa punkty. Park ma nadzieję, że doświadczenie pomoże jego drużynie wyprzedzić ostatecznie lokalnego rywala.
– Od teraz każdy mecz w Premier League jest ważny. Musimy cały czas wywierać presję na Manchesterze City. My już wcześniej doświadczyliśmy takiej presji. To nasza wielka przewaga, że mamy tego rodzaju doświadczenie. To największa różnica pomiędzy Manchesterem City a nami i musimy zobaczyć, jak oni sobie z tym poradzą. Mam nadzieję, że to pomoże nam wygrać ligę.











