Park Ji-Sung po raz pierwszy w sezonie rozegrał mecz w pełnym wymiarze czasowym. Koreańczyk ma nadzieję, że wreszcie wróci do optymalnej formy.
Starcie, o którym mowa, to pojedynek Manchesteru United z Valencią rozgrywany w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów. Uczestnik tegorocznego mundialu w pierwszej połowie nie pokazał się z najlepszej strony, lecz dużo lepiej radził sobie podczas drugiej odsłony spotkania. Park ma nadzieję, że jego gra z meczu na mecz będzie coraz lepsza.
– Nie jestem zadowolony z moich występów w tym sezonie. Nie wiem, dlaczego nie były one dobre. Może dlatego, że nie byłem przygotowany do rozgrywek. Byłem słaby mentalnie i musiałem się poprawić. Ostatniego wieczoru, w pierwszej połowie mój występ był słaby, lecz przynajmniej druga część byłą lepsza. Zawsze jest ciężko złapać rytm – wyznał Ji-Sung.
Reprezentant Korei Południowej wypowiedział się również w temacie Wayne’a Rooneya. Pomocnik uważa, że spowodowana kontuzją trzytygodniowa absencja gwiazdy drużyny z Manchesteru, nie odbije się dramatycznie na wynikach zespołu. W następnym meczu podopieczni sir Aleksa Fergusona zmierzą się z Sunderlandem.










