Środowisko skupione wokół Newcastle United będzie trzymać kciuki za niepowodzenie londyńskiej Chelsea w finale Ligi Mistrzów. Tę szczerą prawdę ujawnił szkoleniowiec Newcastle, Alan Pardew.

Obecnie w tabeli Newcastle zajmuje czwarte miejsce i tak wysoką lokatę zawdzięcza świetnej postawie w przekroju całego sezonu. Jeśli podopieczni Pardew utrzymają swoje miejsce, zakwalifikują się do Ligi Mistrzów. Jest jednak pewne ale. Jeśli Chelsea uda się zwyciężyć w finale Ligi Mistrzów, wówczas Newcastle zagra tylko w Lidze Europy, nawet pomimo czwartego miejsca na koniec sezonu. Nie ma zatem nic dziwnego w tym, że środowisko „Srok” trzyma kciuki za niepowodzenie londyńczyków w potyczce z Bayernem Monachium.
– To byłby dla nas cios prosto w serce. Nie chcemy, żeby Chelsea wygrała w Lidze Mistrzów, ponieważ sami chcemy zagrać w tych rozgrywkach obok Arsenalu i Tottenhamu. To byłoby niezwykle bolesne, gdybyśmy skończyli sezon na czwartym miejscu i jednocześnie nie zagrali w tych rozgrywkach – przyznał szkoleniowiec Newcastle, Alan Pardew.











