Na ogłoszenie nowego trenera Newcastle United nie trzeba było zbyt długo czekać. Jak poinformowała oficjalna strona internetowa klubu, pięć i pół roczny kontrakt z „The Toon” podpisał Alan Padrew.
O ile mogła zaskoczyć wiadomość o nagłym zwolnieniu Hughtona, tak ta o zatrudnieniu między innymi byłego trenera West Ham United może już nieco dziwić. Wielu sympatyków drużyny z St James Park zaczęło się bowiem zastanawiać, czy włodarze klubu nie zamienili przypadkiem siekierki na kijek. W oświadczeniu o rozwiązaniu kontraktu z poprzednim szkoleniowcem napisano, że następny trener ma wykazywać się doświadczeniem. Pardew, faktycznie, już od dłuższego czasu pracuje jako menadżer, lecz oprócz „The Hammers” trenował takie kluby, jak: Reading, Charlton i Southampton. Tymczasem Newcastle nie grało do tej pory aż tak źle, zajmowało pozycję w środku tabeli. Zatrudnienie Anglika jest też dość zaskakujące, ponieważ bez pracy pozostają Martin Jol oraz Martin O’Neill.

– Jestem zaszczycony z otrzymanej szansy w Newcastle United, w jednym z naprawdę wspaniałych klubów angielskiej piłki – wyznał Pardew na stronie internetowej. – Rozumiem co ten klub oznacza dla jego kibiców. W futbolowym świecie ludzie kojarzą ten zespół jako wyjątkowy, z kibicami, którzy są sobie równi w swej lojalności, pasji i oddaniu dla drużyny. Oczywiście, nie jestem Geordiem [tak określa się mieszkańców Newcastle oraz dialekt używany w północno-wschodniej Anglii – dop. red.], lecz człowiekiem piłki nożnej, który kocha grę. Mogę zagwarantować, że będę się wykazywał energią i zaangażowaniem w pracę.
– Chris Hughton wykonał w ostatnim sezonie wspaniałą pracę, wprowadził klub z powrotem do Premier League. Kontynuował ją też w bieżącym sezonie. Mój cel to się na tym oprzeć i zaprowadzić ten klub wyżej. Zawsze prowadziłem drużyny, które grały atrakcyjny, pozytywny futbol. Wiem, że tutejsi fani to doceniają. W międzyczasie zamierzam też skoncentrować się na rozwoju młodych, utalentowanych zawodników z wspaniałej klubowej akademii. Wiem, że zarząd również przywiązuje do tego uwagę. Nie mogę się doczekać startu, a cóż może być lepszą okazją, niż Liverpool na St James Park w sobotę – powiedział Pardew, nowy menadżer Newcastle.