Trener Newcastle, Alan Pardew, przyznał, że wierzy, iż Chelsea Londyn będzie obawiać się spotkania ligowego ze „Srokami”, do którego dojdzie już w weekend.
– Musimy odpowiednio ustawić się na Chelsea – powiedział Pardew dziennikarzom. Newcastle jest drużyną, która jeszcze w tym sezonie nie doznała goryczy porażki przed własną publicznością. Chelsea zaś nie wygrała ani jednego spośród czterech ostatnich meczów.

50-letni trener „Srok” zapowiada, że jego ekipa jest gotowa na podjęcie zespołu Villasa-Boasa i przewiduje, że przeciwnicy będą mieli bardzo ciężką przeprawę. – Przyjeżdża do nas jeden z największych klubów i myślę, że będzie bał się gry przed 52 tysiącami ludzi.
W miniony weekend Newcastle zremisowało w wyjazdowym meczu z Manchesterem United 1:1. Pardew nie krył zadowolenia z takiego wyniku. – Nie jest łatwo pojechać do Manchesteru i wygrać. Zdobycie jednego punktu jest świetne. Pojechaliśmy tam z pozytywnym nastawieniem i próbowaliśmy wygrać.
– Dopiero, gdy zaczęliśmy grać w dziesiątkę, odczuliśmy jakąkolwiek presję. Nie uważam, żeby w pierwszej połowie przeciwnicy jakoś szczególnie na nas naciskali.











