Pierwsze cztery spotkania mundialu za nami. Turniej w Brazylii jest pełen emocji, niespodzianek i… sędziowskich błędów. I przecież nikt nie przejmie się tym, że arbitrzy w meczu Meksyku z Kamerunem nie zauważyli kilku prawidłowo zdobytych bramek, asystenci z panem Nishimurim na czele podyktowali rzut karny z kapelusza, a rozjemcy hitu Hiszpanii z Holandią nie zwrócili uwagi na faul na Casillasie przy jednej z bramek dla podopiecznych Louisa van Gaala. Panie Blatter, może czas zdjąć te ciemne okulary i zauważyć, co jest w piłce złe? Może większe reformy będą dobre również dla Pana? Kto stoi w miejscu, ten się cofa — powiedział kiedyś Johann Wolfgang von Goethe. Słowa te idealnie pasują do obecnego futbolu. Międzynarodowa federacja piłkarska, ze znakomitym Seppem Blatterem na czele, zdaje sobie z tego sprawę, dlatego robi wszystko, by niczego nie zmieniać. Możecie sobie pomyśleć, że przecież to głupie… Tak, bo to jest skończony debilizm.
O tym, że i w futbolu rządzą polityka oraz układziki, wiemy niemal wszyscy. Nie mówi się o tym głośno, ale jest to powszechnie panujące zdanie. Bo kto inny przyznałby organizację największej piłkarskiej imprezy, w najgorętszym miesiącu roku, pływającemu na petrodolarach Katarowi? Kto będzie próbował Ci wmówić, że posądzanie kogoś o przyjęcie korzyści majątkowych z rąk najbogatszych szejków na świecie to rasizm? Kto inny zrezygnowałby z francuskich sędziów na koszt tych z Gambii czy Burundi? I to wszystko w imię walki o poprawę wizerunku futbolu.
Liczne błędy arbitrów czy piłkarzy sprawiają, że futbol jest piękny — to jeden z głównych argumentów przeciwników wprowadzenia replayów. Sepp Blatter, by zaspokoić swoich wrogów, postanowił wprowadzić technologię goal-line, która na mundialu rzeczywiście się sprawdza. Na kilka rażących wpadek arbitrów (spalone w meczu Meksyku z Kamerunem) i kontrowersyjnych decyzji (rzut karny w meczu otwarcia, jedenastka w meczu Hiszpanii z Holandią, brak faulu na Ikerze Casillasie) sędziowski zegarek z czujnikami przydał się, uwaga, dokładnie raz, gdy w spotkaniu Australii z Chile piłka, po strzale Cahilla, została wybita z linii bramkowej!











