Michael Owen jest szczęśliwy, że jego zespół znajduje się na szczycie tabeli angielskiej Premiership, lecz zauważa fakt, że decydujące mecze są jeszcze przed Manchesterem United. Angielski snajper uważa, że o tytule mistrzowskim rozstrzygnie mecz pomiędzy jego zespołem a Manchesterem City.
− Jesteśmy na topie, ale wszystko może się zmienić. Jeśli spojrzymy na terminarz, to w oczy rzuca się spotkanie w trzeciej kolejce od końca z Manchesterem City. To będzie wielki mecz. Nasi rywale spisali się znakomicie w ostatnich miesiącach. Są w doskonałej formie i wywindowali się na wysoką pozycję. Ale w naszej szatni są zawodnicy pokroju Giggsa, Scholesa, Ferdinanda i Rooneya, to będzie miało ogromne znaczenie.

Snajper Manchesteru zauważył też, że jego kariera powoli zbliża się do końca. Owen zamierza pograć w piłkę jeszcze dwa lub trzy lata, potem skupi się na innych rzeczach, jednak nie zamierza całkowicie zrywać z futbolem.
− Nie uważam, że będę jednym z tych piłkarzy, którzy w wieku 37 lub 38 lat będą wciąż grać w piłkę. Ale myślę, że przede mną jeszcze dwa lub trzy lata kariery. Podejrzewam, że po jej zakończeniu pozostanę przy piłce.











