Pomocnik Widzewa Łódź, Krzysztof Ostrowski, przyznał, że bardzo ważną rolę w 61. derbach Łodzi mogą odegrać kibice. Były piłkarz Śląska liczy na to, że doping kibiców pomoże widzewiakom odnieść zwycięstwo.
Ostrowski grał już w derbach Łodzi na stadionie ŁKS-u. Jak stwierdził, kibice wtedy byli nieprzychylni jego klubowi. Teraz wie, że będzie inaczej, bo mecz zostanie rozegrany na stadionie Widzewa. – Pełen stadion kibiców to jest to, co powinno być na każdym meczu. Człowiekowi chce się grać, wiadomo dla kogo. Jak jest jeszcze superdoping, a jestem przekonany, że taki będzie, to dodaje skrzydeł. Kibice będą naszym dwunastym zawodnikiem – powiedział Ostrowski.

Gracz Widzewa pytany o ostatnią ligową porażkę z Ruchem Chorzów odpowiedział, że był to wypadek przy pracy i w spotkaniu derbowym wszystko powinno wyglądać już o wiele lepiej. – Mecz z Ruchem był po prostu słaby w naszym wykonaniu. Nie to, że pozapominaliśmy, jak się gra w piłkę i trochę szwankowała nasza koncentracja. Jeden błąd, drugi błąd i rozwaliła się cała taktyka. Można powiedzieć, że był to wypadek przy pracy. Teraz będzie już tylko lepiej – dodał piłkarz.
Łódzkie derby odbędą się tylko z udziałem kibiców gospodarzy. Sympatycy ŁKS-u będą oglądali derby na telebimie na własnym stadionie. Brak kibiców gości nie oznacza jednak, że na obiekcie Widzewa będą puste miejsca. Wszystkie bilety na mecz z rywalem zza miedzy zostały już wyprzedane i na trybunach zasiądzie komplet widzów.











