Legia Warszawa kontynuuje swoją przygodę z Ligą Europy. Już w czwartek 24 października czeka ją kolejny mecz w fazie grupowej europejskich rozgrywek. Rywalem mistrza Polski będzie turecki Trabzonspor.
Już w czwartek 24 października 2013 roku Legia Warszawa rozegra pojedynek trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Rywalem mistrza Polski będzie Trabzonspor, którego piłkarzem jest m.in. Adrian Mierzejewski. Dla naszej ekipy będzie to mecz ostatniej szansy, bo „Wojskowi” nie wygrali jeszcze żadnego spotkania, a w dodatku, na nieszczęście dla nas, stołeczna drużyna nie zdobyła również ani jednego oczka i musi wygrać w tym meczu, by przedłużyć szanse na awans do fazy pucharowej mniej elitarnych rozgrywek. – Sami doprowadziliśmy do obecnej sytuacji. Wszystko skomplikowała nam porażka u siebie z Apollonem. Z drugiej strony nawet jeśli odnieślibyśmy zwycięstwo w meczu z Cypryjczykami, przyjechalibyśmy tutaj po jak najlepszy wynik – powiedział szkoleniowiec Legii, Jan Urban.

Walka o trzy punkty na Huseyin Avni Aker będzie utrudniona nie tylko ze względu na presję ze strony tureckich kibiców, ale również z powodu nie najlepszej sytuacji kadrowej. Warszawiacy zagrają w tym spotkaniu bez Miro Radovicia, który został w stolicy, nie znalazłszy się nawet w szerokiej kadrze drużyny. Do Turcji poleciał za to Ivica Vrdoljak, jednak i jego występ jest zagrożony. W ostatnich chwilach przed meczem sztab medyczny i szkoleniowy mają podjąć decyzję o tym, czy Chorwat będzie w stanie wystąpić przeciw Trabzonsporowi.
Kto zostanie najważniejszym ogniwem podopiecznych Mustafy Resita Akcaya? Zdaniem Jakuba Rzeźniczaka będzie nim Adrian Mierzejewski, który jest ważnym ogniwem tureckiej ekipy. – Jednym z naszych kluczowych zadań będzie powstrzymanie właśnie jego – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej obrońca mistrza kraju. – Na zgrupowaniu reprezentacji rozmawiałem z Adrianem na temat jutrzejszego meczu. Przede wszystkim obserwowałem jednak, jak zachowuje się na treningach. Rzuciło mi się w oczy to, jak świetnie wykonuje stałe fragmenty gry. Ma znakomicie ułożoną lewą nogę – dodaje ten sam zawodnik.
Czwartkowemu rywalowi Legii w lidze wiedzie się średnio. W ostatniej kolejce bezbramkowo zremisowali z Sivassporem, a po ośmiu seriach spotkań zajmują w tabeli piątą lokatę, plasując się za Fenerbahce, Besiktasem, Kasimpasą i Caykurem Rizesporem. Nieco lepiej idzie polskiej drużynie, która po dwunastej kolejce dzierży fotel lidera.











