Wszystko wskazuje na to, że po zakończeniu obecnego sezonu w FC Liverpool dojdzie do prawdziwej rewolucji. Kto pożegna się z „The Reds”?
Zespół z miasta Beatlesów od kilku sezonów dostarcza swoim kibicom wielu rozczarowań. Po transferze Fernando Torresa pojawiła się nadzieja, że w końcu Liverpool wróci na sam szczyt, że „The Reds” zdobędą upragnione mistrzostwo Anglii. Niestety, zespół prowadzony przez Rafaela Beniteza z roku na rok prezentował się coraz gorzej, a w efekcie z klubowej kasy więcej pieniędzy ubywało niż przybywało. Po kryzysie ekonomicznym „The Reds” zostali z wielkimi długami i amerykańscy właściciele muszą wymyślić sposób na zniwelowanie strat. Wszystko wskazuje więc na to, że Liverpool czeka wielka wyprzedaż. Kto odejdzie?
Wielce prawdopodobne jest, że z Anfield Road pożegna się Rafael Benitez. Hiszpan zupełnie sobie nie radzi i to głównie jego kibice obarczają za kiepskie wyniki. Według angielskich mediów, najpoważniejszym kandydatem na stanowisko trenera Liverpoolu jest obecny opiekun Aston Villa Martin O’Neill.
– Po zakończeniu obecnego sezonu Liverpool czeka wiele zmian. Przede wszystkim z drużyną pożegna się Rafael Benitez. Właściciele są tak zdeterminowani, że są w stanie zapłacić Hiszpanowi 15 milionów funtów za zerwanie kontraktu. Ewentualnym następcą Beniteza ma być Martin O’Neill. Wiem, że kluby są w trakcie negocjacji i jestem pewien, że obecny trener Aston Villa będzie prowadził Liverpool – powiedział jeden z dyrektorów sportowych „The Reds”.
Według niego, zarząd już ma przygotowane wyjście z kryzysu. Sprzedani mają zostać wszyscy najbardziej wartościowi zawodnicy, którzy jednocześnie zarabiają najwięcej. W ich miejsce sprowadzeni zostaną młodsi, równie utalentowani gracze, a zadaniem nowego trenera będzie w ciągu dwóch lat stworzenie zespołu na miarę europejskich pucharów.
Czy Amerykanom uda się zrealizować ten plan ?










