W wieku 61 lat O’Neill był w wielkim świecie futbolu jednym z nielicznych trenerów, który nigdy wcześniej nie został zwolniony. Uratował Sunderland, gdy zespół był w ogromnym kryzysie.
O’Neill przeszedł do Sunderlandu w grudniu 2011 roku z Aston Villi. W poprzednim tygodniu został zwolniony z funkcji szkoleniowca w jego ukochanym klubie z dzieciństwa, który zawsze chciał trenować. Stracił pracę po porażce z Manchesterem United, czyli zespołem nie do pokonania dla innych drużyn Premier League w tym sezonie.

– Trafiłem do klubu w momencie, kiedy był na kolanach, i uważam, że uratowałem go przed spadkiem rok temu. Czułem, że należała mi się możliwość dalszej pracy – żalił się w rozmowie z BBC Martin O’Neill. Pracę w roli trenera znajdzie pewnie już niedługo. Jest bardzo ceniony na Wyspach, wiele klubów z pewnością chciałoby mieć tak doświadczonego menedżera u siebie.
Były trener Sunderlandu nie jest niestety wyjątkiem na Wyspach. Ostatnio zwalnia się tam trenerów, nawet jeżeli wyprowadzili klub na prostą w najtrudniejszym momencie oraz jeśli zdobyli trofeum, które do tej pory było tylko marzeniem. Mowa tutaj między innymi o Adkinsie, byłym trenerze Southamptonu, oraz Roberto Di Matteo, który z Chelsea wygrał Ligę Mistrzów, po czym kilka miesięcy później został zwolniony.











