Nowy trener Sunderlandu, Martin O’Neill, z rozkoszą czeka na wyzwania, jakie staną przed nim na Stadium of Light. Były trener Aston Villi wczoraj podpisał trzyletni kontrakt z zespołem „Czarnych Kotów”.
W dzisiejszym spotkaniu z Wolverhampton Wanderers O’Neill zajmie miejsce na trybunach, a jego zespół do boju poprowadzi Eric Black. Pochodzący z Irlandii Północnej szkoleniowiec rozpocznie pracę w przyszłym tygodniu. Jak sam przyznaje, jest to dla niego spełnienie dziecięcych marzeń.

– Gdy byłem małym chłopcem, Sunderland był moim ulubionym zespołem. W Irlandii Północnej, skąd pochodzę, możesz być fanem Celticu albo Rangers. Oczywiście kibicowałem Celticowi. Później jednak koledzy ze szkoły wybierali sobie angielskie zespoły. Ja wybrałem Sunderland, ponieważ grał tu Charlie Hurley, którego byłem wielkim fanem.
– To jest wielki klub z pasją. Chciałbym wykonać swoje zadanie najlepiej jak to możliwe. Mimo długiej nieobecności w futbolu wcale się nie zmieniłem. Mój zapał do gry pozostał taki jak dawniej. Czuję, że jestem gotowy. Czas pokaże, czy tak jest naprawdę. Myślę jednak, że to jest właśnie to, co chcę robić.











