Napastnik reprezentacji Brazylii i Realu Madryt, Robinho poczuł się urażony, kiedy działacze i media wymieniali go jako tego, który przejdzie do Manchesteru United w zamian za Cristiano Ronaldo. Przez takie posunięcie Real Madryt może stracić bardzo wiele.
„Królewscy” nie dość, że nie kupili Portugalczyka i prawdopodobnie tego lata już nie kupią, to mogą stracić swój motor napędowy jakim był Robinho. Brazylijczyk nie chce już grać w Realu, gdyż poczuł się zawiedziony postawą działaczy. Piłkarz, chce za wszelką cenę zmienić pracodawcę i nie wykluczone, że nowym klubem będzie Chelsea Londyn, w którym pracuje jeden z jego ulubionych trenerów Luis Felipe Scolari. Obaj panowanie znają się z czasów, gdy ten trenował reprezentację Brazylii. Gdyby Robinho przeszedł do Londynu, to „The Blues” mieliby naprawdę bardzo silny zespół i kto wie czy nie silniejszy od tego, który zbudował Jose Mourinho. Wszyscy w Chelsea, chcą by Brazylijczyk grał w ich barwach jednak czy ten cel zostanie zrealizowany?
„Mimo młodego wieku, Robinho jest świetnym piłkarzem. Wnosi wiele dobrego nie tylko w klubie ale i w narodowej drużynie. Każdy trener chciałby z nim pracować. Chciałbym, aby to Chelsea była jego nowym klubem”- powiedział trener Scolari.
„Cały czas jesteśmy w kontakcie z Realem i zapewniam, że trwają rozmowy na temat pozyskania Robinho. Oczywiście bardzo chcemy by Robinho zasilił nasz zespół jednak, dużo zależy od jego obecnego pracodawcy jak i samego piłkarza”- powiedział dyrektor sportowy, Peter Kenyon.









