Olympique Marsylia pokonał Inter Mediolan 1:0. Gola na wagę zwycięstwa w ostatnich sekundach spotkania zdobył Ayew.

Początek spotkania to dominacja gospodarzy, którzy od początku ruszyli do zdecydowanych ataków. Stłamszony Inter przez dłuższy czas nie był w stanie wyjść z własnej połowy, a tym bardziej skonstruować składnej akcji. Tymczasem w 10. minucie goście powinni prowadzić. Po dośrodkowaniu z lewej strony w doskonałej okazji znalazł się Forlan, ale jego uderzenie z kilku metrów kapitalnie sparował Mandanda. W odpowiedzi w 19. minucie z 30 metrów strzelał Morel, ale minimalnie nad bramką. W pierwszych minutach akcje ofensywne Marsylii opierały się głównie na dośrodkowaniach, ale dobrze w defensywie radzili sobie podopieczni Claudio Ranieriego. W szeregach gospodarzy bardzo aktywny od początku był kreator gry marsylczyków, Valbuena.
W 30. minucie Olympique był bliski uzyskania prowadzenia. Po dośrodkowaniu z zamieszania w polu karnym skorzystał Diawara, ale jego uderzenie z bliskiej odległości było jednak niecelne. W kolejnych minutach tempo gry nieco spadło, a spotkanie wyrównało się. Inter skoncentrował się głównie na obronie dostępu do własnej bramki, a gospodarze nie mieli dość argumentów, by poważnie zagrozić rywalom. W 43. minucie próbował Cambiasso, ale futbolówkę pewnie złapał Mandanda. Chwilę później arbiter zakończył pierwszą połowę.

Druga część spotkania to obrazek znany z pierwszej odsłony. Marsylczycy dalej próbowali dośrodkowań, ale ich ataki stawały się coraz bardziej schematyczne i przewidywalne. Poczynania ofensywne Interu ograniczały się natomiast do nielicznych kontr w postaci długiej piłki do Forlana. Z czasem w grę obu drużyn wkradało się coraz więcej niedokładności i chaosu, a jakość widowiska pozostawiała wiele do życzenia. Inter sprawiał wrażenie drużyny usatysfakcjonowanej wynikiem remisowym i swój plan konsekwentnie realizował.
Tymczasem w 72. minucie goście mogli prowadzić. Po dośrodkowaniu z najbliższej odległości uderzał Stanković, ale na posterunku po raz kolejny tego dnia był golkiper marsylczyków, Mandanda. W odpowiedzi z kilku metrów głową uderzał Ayew i piłka o metr minęła bramkę Cesara. W ostatnich minutach gospodarze próbowali zaatakować nieco bardziej zdecydowanie, ale defensywa mediolańczyków spisywała się bez zarzutu. W 88. minucie raz jeszcze głową próbował Ayew, ale górą w tym pojedynku okazał się golkiper Interu. W ostatniej akcji meczu gospodarze wreszcie dopięli swego. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Ayew, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową pokonał Cesara. Chwilę później arbiter zakończył spotkanie.
szkooooooooda ;/
Super ! Oby przeszli dalej Marsylczycy
No gdzie jestes dzieciaku,co pisales ze jak Real
trafi na Inter w nastepnej rundzieto Inter rozklepie
Real ha ha,Inter bez Mourinho to teraz zero,Real
Madryt C,co gra w 3 lidze hiszpanskiej by ten Inter
rozwalil,a co dopiero sklad A ha ha
Szkoda Interu . Błąd w tym że nie grał Milito ;/
Forlan taki sobie występ zaliczył . Stanković
klapa totalna , a o obronie nie wspomnę . Ayew
dochodził do każdego dośrodkowania i mógł
zdobyć nawet hat tricka . Szkoda , że sprzedali
Eto'o , ten piłkarz wiele by wniósł wg mnie.
Najlepsze rozwiązanie dla Interu to zrobić dobre
transfery latem i kupić młodych , szybkich i
dobrych technicznie zawodników.
na wagę trzech punktów?