Już od dzisiaj serwis piłkarski iGol.pl rusza z nowym cyklem publicystycznym pt. „Okiem Eksperta”. Rolę eksperta zgodził się przyjąć znany polski trener, a obecnie przewodniczący Wydziału Szkolenia i członek Komisji Kształcenia i Licencjonowania Trenerów przy PZPN-ie: Jerzy Engel. Artykuły byłego selekcjonera reprezentacji Polski będzie można przeczytać w każdy wtorek, również w nowym wydaniu tygodnika piłkarskiego „iGol”.
Okres zimowy w polskim futbolu jest wciąż wielką niewiadomą. Zwykle kluby sprzedawały najlepszych piłkarzy, oszczędzały na przygotowaniach lub zmieniały trenerów. Tym razem jesteśmy świadkami małego przełomu.
Pierwszym znakiem pozytywnych zmian była deklaracja Lecha Poznań, że nikt nie jest na sprzedaż, a zespół będzie nadal wzmacniany. To znakomity przykład zmian polityki kadrowej, na jakie tak długo czekaliśmy w polskich klubach. Lech Poznań, jak widać, nie tylko wspaniale działa marketingowo, co możemy dostrzec po zachowaniach kibiców na trybunach, ale prowadzi wreszcie profesjonalną politykę kadrową. Dobry kadrowo zespół, wsparty walecznym charakterem Franciszka Smudy, może zdziałać wiele wiosną, tym bardziej, że wiosna będzie krótka, a drużyna musi być przygotowana już w połowie lutego.
Podobne sygnały dochodzą z Krakowa. Drużyna jest wzmacniana a Paweł Brożek odmawia kolejnym klubom. Najbardziej cierpią w takich przypadkach agenci piłkarzy, którzy chętnie osłabialiby polskie kluby i wzmacniali zagraniczne. Niebawem zresztą zaczną się procesy pomiędzy samymi agentami, którzy wyrywają sobie piłkarzy i oczywiście transferują ich do klubów poza Polską. Niektóre kluby, myślące po staremu, czyli bardzo krótkowzrocznie, korzystają nawet z pomocy zagranicznych skautów, byleby tylko kogoś sprzedać. Jestem przekonany, że powoli właścicielami klubów staną się ludzie, którzy będą rozumieć rolę społeczną, jaką spełniają na całym świecie kluby piłkarskie. To że nadal brakuje w nich ludzi, którzy w sposób profesjonalny potrafią prowadzić management piłkarski, nie jest tajemnicą. A jeśli już tacy ludzie są, to się ich nie zatrudnia korzystając z osób nie mających wiele wspólnego z piłkarskim biznesem. Oczywiście biznes jest ważny, ale w pracy klubu liczą się o wiele ważniejsze wartości, aniżeli tylko słupki finansowe.
Piłka wraca do kibiców a kibice do piłki. Niestety najważniejsze boiska będą w budowie lub przebudowie, a to utrudni na jakiś czas wspieranie klubów przez własnych fanów. Ale później nastąpi boom piłkarski, a im bliżej mistrzostw Europy, tym entuzjazm i zainteresowanie futbolem będą rosnąć. Miłość kibiców przełoży się teraz na reprezentację, bo też pomoc dla reprezentacji będzie bardzo potrzebna. Należą się wielkie słowa podziękowania dla trenerów klubowych, dzięki których decyzjom (mimo, że luty nie jest terminem FIFA) piłkarze pojadą na zgrupowanie drużyny narodowej. Najważniejsze mecze i walka o awans rozstrzygną się jesienią.
Wiosną należy przypilnować tylko detali, aby nie zgubić kontaktu z czołówką. Twierdzę, że mamy najlepszy zespół i, mimo że prowadzą w grupie Słowacy, a najlepsze wrażenie zrobili Słoweńcy, natomiast Czesi wciąż mają apetyt na awans, to właśnie Biało-Czerwoni awansują do M.Ś. i utrzymają znakomitą serię występów na wielkich imprezach piłkarskich. Uwerturą tych mistrzostw będzie czerwcowy rekonesans polskiej reprezentacji na boiskach afrykańskich, na który już teraz dopinane są wszelkie formalności. Jak widać, wiele się dzieje w polskim futbolu i dlatego najbardziej potrzebny jest temu środowisku spokój, co powinni zrozumieć wszyscy starający się mieszać problemami jak łyżeczką w herbacie. W sporcie zawsze muszą być wygrani i przegrani. Problem w tym, aby umieć przegrać z klasą.










