Podbeskidzie Bielsko-Biała było bardzo blisko wygranej w Kielcach, ale ostatecznie musiało wracać do domu bez choćby jednego punktu. Rozczarowany takim rozstrzygnięciem był Leszek Ojrzyński.

– Mieliśmy już wygrany mecz. Przeciwnik grał w osłabieniu po czerwonej kartce. Wszyscy myśleliśmy, że spotkanie już się skończyło. Było jednak wręcz przeciwnie. Charakterna Korona nie miała nic do stracenia. Zagrała va banque po stałym fragmencie – powiedział Ojrzyński na pomeczowej konferencji prasowej.
– Piłka jest brutalna i tego doświadczyliśmy. Gdy był remis, to sytuacja w tabeli byłaby lepsza, a teraz jeszcze może się zrobić gorąco. Współczuję chłopakom, bo widziałem w szatni, jak bardzo to przeżyli. Coś nam się wymknęło spod kontroli. Gramy jednak dalej. Przed nami cztery mecze i chcemy zrobić wszystko, aby Bielsko zostało w ekstraklasie. Nie mamy jednak łatwych spotkań, bo za tydzień gramy ze Śląskiem – dodał.











