Zgodnie z oczekiwaniami Czesław Michniewicz został zwolniony ze stanowiska szkoleniowca Podbeskidzia Bielsko-Biała. Zaskoczeniem jest jednak osoba jego następcy. Na nowego trenera „Górali” wybrano Leszka Ojrzyńskiego.
Były szkoleniowiec Korony Kielce pozostawał bezrobotny od 6 sierpnia, gdy „Scyzoryki” podziękowały mu za współpracę po nieudanym początku sezonu. Z kolei Czesław Michniewicz po spektakularnym utrzymaniu Podbeskidzia w ubiegłym sezonie w obecnych rozgrywkach nie potrafił znaleźć sposobu na wyrwanie zespołu bielszczan z dołu tabeli.
– To była decyzja trudna, lecz odnośnie samej zmiany na stanowisku trenera chciałbym przede wszystkim zaznaczyć, że współpracę z Czesławem Michniewiczem wspominam niezwykle miło. To były piękne chwile, zostało dokonane niemożliwe, wynik nieosiągalny. Utrzymaliśmy się w ekstraklasie i to zapamiętamy na długo. Praca tego trenera została doceniona i jednocześnie chcę podkreślić, że utrzymanie Podbeskidzia w ekstraklasie jest przede wszystkim zasługą Czesława Michniewicza i całej drużyny. Chcę jednak zaznaczyć, że od dzisiaj szkoleniowcem Podbeskidzia zostaje Leszek Ojrzyński. Ze swojej strony chciałbym życzyć trenerowi wszystkiego dobrego, a przede wszystkim samych sukcesów. Stoi przed nim trudne zadanie, ale mam nadzieję, że się uda – powiedział prezes klubu, Wojciech Borecki, na specjalnej konferencji prasowej.
– Przede wszystkim ja wolę skupić się na swojej pracy na boisku, nie na salach konferencyjnych. Tak jak prezes powiedział, stoi przede mną trudne zadanie, są duże nadzieje i postaram się im sprostać. Wierzę w chłopaków, w ich ambicję i charakter. Na pewno nie odpuszczę i zrobię wszystko, żeby gra była skuteczna – zadeklarował nowy trener „Górali”. Umowa z klubem została podpisana do końca bieżących rozgrywek. Od osiąganych rezultatów zależeć będzie, czy zostanie przedłużona.










