Od dłuższego czasu prezentujemy Wam opinie znanych osób na temat zbliżających się mistrzostw Europy. Dzisiaj serwujemy Wam wypowiedź Leszka Ojrzyńskiego.
Ostatni sparing reprezentacji Polski przed Euro za nami. Jak ocenia Pan grę zespołu we wczorajszym spotkaniu?
Trudno ocenić, ponieważ przeciwnik był słaby i my też nie graliśmy na takim poziomie, jaki będziemy prezentować na Euro. Piłkarze ciężko pracowali, mieli chwilę wytchnienia i to jest trudny moment. Każdy dzień jednak będzie działał na ich korzyść i na pewno lepiej będą wyglądali. Więcej można byłoby powiedzieć na tle przeciwnika bardziej wymagającego, a ten sparing był po to, żeby chłopaki wybiegały 90 lub 60 minut, w zależności od tego, kto ile grał.
Piękne bramki strzelili Robert Lewandowski oraz Ludo Obraniak. Czy gole zdobyte w takim stylu mogą im pomóc przed Euro?
Piłkarze są na pewno świadomi, że przeciwnik nie był wymagający. Był to element przygotowań do mistrzostw i dobrze, że wygraliśmy, bo gdzieś tam mogliśmy się potknąć, choć w tym zestawieniu, jakie mamy, byłoby to trudne do zrealizowania. Bramki na pewno cieszą, bo zawodnicy podopisywali sobie po jednej sztuce w barwach reprezentacji i oto chodzi. Mistrzostwa to jest zupełnie inna bajka i mam nadzieję, że będą pewni i dobrze się zaprezentują, ponieważ było widać pewne niedostatki.
Czy Polacy poradzą sobie z presją 8 czerwca? W zespole pojawiło się kilku młodych piłkarzy, m.in. Rafał Wolski.
Myślę, że sobie poradzą, ponieważ nic nie maja do stracenia. Taka wielka impreza już u nas się nie powtórzy, oni są wybrankami, którzy będą nas reprezentować. Ci, którzy pretendowali do miana reprezentanta, powinni być tego świadomi. Jest to dla nich egzamin i myślę, że dadzą sobie z nim radę, bo my oczekujemy tego od nich i oni oczekują tego od siebie. Jest kilku doświadczonych zawodników w kadrze, którzy mogą pomóc młodszym, doping również powinien zmotywować „Biało-czerwonych” do dobrego zaprezentowania się.
Jak skomentuje Pan postawę Franciszka Smudy, który ustalił, że na kilka dni przed Euro nie zagramy z żadnym zespołem ze światowej półki? Naszymi rywalami była Łotwa, Słowacja i Andora. Po tych spotkaniach gra z silna drużyną jest chyba wielka niewiadomą.
Każdy ma prawo do nakreślenia planu i jego realizacji i każdy jest rozliczany po imprezie. Dajmy czas selekcjonerowi i chłopakom, po tych mistrzostwach jednak zapewne będziemy mądrzejsi. Każda droga, która prowadzi do sukcesu, jest dobra. Nie jest powiedziane, że trzeba grać ze średnimi lub słabymi, bo wszystko może się wydarzyć podczas Euro, i sam jestem ciekaw, jak to wszystko będzie wyglądało. To była droga naszego sztabu szkoleniowego i oby była skuteczna.
Czy ci piłkarze, którzy zagrali w spotkaniu z Andorą, wystąpią w meczu inauguracyjnym Euro 2012?
Myślę, że 90%, jak nie 100% zawodników wystąpi od pierwszej minuty. Wszystko wychodzi na to, że jest to ten najmocniejszy skład. Sztab szkoleniowy będzie śledził rozgrywki na bieżąco i dlatego pozna słabości i możliwość gry danych zawodników, co pozwoli mu również podejmować pewne decyzję. Ludzie ci z pewnością będą mądrzejsi od nas – od tych, którzy patrzą na to z boku.









