Rio Ferdinand ostro przesadził z grą w ostatnim swoim meczu przeciwko Hull City. Za swoje zachowanie został zdyskwalifikowany na trzy mecze. Po fiasku pierwszego odwołania od decyzji FA złożył kolejną apelację.
W meczu z Hull City nowy kapitan reprezentacji Anglii uderzył napastnika przeciwników, Cariga Fagana. Na boisku mu się upiekło, gdyż sędzia całego incydentu nie widział. Jednak piłkarzem zajęła się komisja dyscyplinarna, nakładając na niego trzy kolejki dyskwalifikacji. Ferdinand od tej decyzji złożył odwołanie, które spotkało się z odmową ze strony FA. Nie dość, że sprawa zakończyła się fiaskiem, to 31-letni defensor dostał dodatkowy mecz dyskwalifikacji.
Obrońca Manchesteru United, choć raz już przegrał, postanowił jeszcze raz złożyć apelację od kary nałożonej przez FA. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że i tym razem jego wniosek zostanie oddalony, a jego kara ponownie zwiększona. Jeżeli tak się stanie, nie wystąpi on w finale Pucharu Ligi przeciwko Aston Villi.










