Piątek to nie był dobry dzień dla Lecha Poznań. Nie dość, że przegrał ze Śląskiem Wrocław 0:3, to kontuzji nabawiło się dwóch jego defensorów.

Lech przegrał po bramkach Diaza, Soboty i Ćwielonga. To jednak nie jedyna zła informacja dla fanów „Kolejorza”. Jak się okazało, w trakcie meczu dwóch obrońców poznańskiego zespołu doznało kontuzji. Hubert Wołąkiewicz ma problemy z kręgosłupem, a Marcinowi Kamińskiemu odnowiła się kontuzja stawu skokowego.
To fatalna wiadomość, tym bardziej że nie tak dawno Manuel Arboleda zerwał więzadła krzyżowe. Kolumbijczyk przeszedł już operację, ale jego rehabilitacja może potrwać kilka miesięcy.
Na całe szczęście dla Lecha, do końca rundy pozostał już tylko jeden mecz. Po spotkaniu z Koroną Kielce poznańskich piłkarzy czeka dwumiesięczna przerwa. O tym, jak poważne są urazy Wołąkiewicza i Kamińskiego, dowiemy się po dokładniejszych badaniach w poniedziałek, ale powinno im wystarczyć czasu, aby dobrze przygotować się do kolejnej rundy.











