W historii 19 meczów o Tarczę Wspólnoty siedem razy zdarzyło się, że zdobywcy tego trofeum triumfowali na zakończenie sezonu. Niedzielny mecz będzie jednocześnie spotkaniem pomiędzy odwiecznymi rywalami. Manchester United zagra o kolejną zdobycz, a City zechce potwierdzić, że stać je na walkę o mistrzostwo. Kto będzie królować w Manchesterze do następnych derbów?
Można powiedzieć, że tegoroczne zmagania o Tarczę Wspólnoty mniej więcej obrazują jak będzie wyglądać zbliżający się sezon. Mimo pieniędzy wykładanych przez właściciela „The Citizens”, rok temu trudno było o założenie, że drużyna ta tak szybko włączy się do walki o najważniejsze trofea. W zbliżających się rozgrywkach z pewnością zechce sięgnąć po mistrzostwo, a szanse na to ma. Założenie takie tym razem pomagają obrać nie tylko zasoby City, ale też to, że zdecydowanie częściej widać w nim zgraną drużynę. Przedsezonowe sparingi pokazały, że podopieczni Manciniego próbują grać trochę inaczej, dało się zauważyć nacisk na prostopadłe podania. Może to będzie klucz do zdobywania punktów?

Na taki mecz sympatycy obu klubów z pewnością zawzięcie czekali. Ostatni raz gra toczyła się o podobnej wielkości stawkę przy okazji półfinału FA Cup. City pokonało wtedy United 1:0. Gol padł po błędzie defensywy. A jak będzie tym razem? Czy ewentualne bramki będą wypracowane w stu procentach dzięki umiejętnościom, składnym akcjom, czy będą decydować błędy? Możliwe również, że rozstrzygnięcie przyjdzie dopiero w rzutach karnych. W ostatnich czterech meczach o Tarczę Wspólnoty do sytuacji takiej doszło trzy razy.
Mecz może też być swego rodzaju porównaniem – który klub przeprowadził lepsze transfery. United nie może powiedzieć, że tego lata wydało mało. Zakup trzech piłkarzy kosztował około 50 milionów funtów. I tak na Old Trafford pojawili się De Gea, Young oraz Jones. City wydało więcej i też ściągnęło trzech znanych zawodników. Na Etihad Stadium będą grać Savić, Clichy oraz Aguero. Po sprowadzeniu tego ostatniego Mancini mówił, że Argentyńczyk zagra od pierwszej minuty. Ostatnio jednak było słychać o tym, że napastnik usiądzie na ławce. Włoski trener zamierza wystawić najmocniejszy skład. A jak zrobi Ferguson? Jeszcze w piątek jego podopieczni zagrali w pożegnalnym meczu Paula Scholesa. Może więc dojść do jakichś rotacji w składzie.
Trener Manchesteru City, Roberto Mancini, zapowiada: – United brało udział w takim meczu wiele razy. To dla nich normalne. Dla nas nie, minął długi czas. Jest to również istotne, ponieważ to derby i chcemy wygrać, podobnie jak United. Musimy zapomnieć o tym, czego dokonaliśmy w zeszłym roku, już po wszystkim. Presja powinna być w przyszłości. Chcemy iść do przodu. Naszymi celami są: szczyt tabeli, Liga Mistrzów, FA Cup, wygrywanie każdego meczu i Carling Cup. Nie jestem magikiem, lecz jestem pewien, że możemy sprawić się lepiej, niż w zeszłym roku.










