O nich będzie głośno: Samuel Chukwueze – nigeryjski diament


Nigeryjski futbol zrodził nowego Robbena

25 kwietnia 2019 O nich będzie głośno: Samuel Chukwueze – nigeryjski diament

Ma niespełna 20 lat i już porywa tłumy na europejskich boiskach. Swoją grą przypomina Arjena Robbena, do którego coraz częściej jest porównywany. Jego talent olśnił całą Hiszpanię, a kwestią czasu jest, że będą się nim zachwycać kluby z innych wielkich lig. Samuel Chukwueze, bo o nim mowa, jest wschodzącym diamentem nigeryjskiej piłki.


Udostępnij na Udostępnij na

Villarreal CF sezonu 2018/2019 do udanych zaliczyć nie może. Niemoc na krajowym podwórku zepchnęła „Żółtą Łódź Podwodną” do walki w dole tabeli. Co prawda piłkarze hiszpańskiej drużyny odkuli się w rozgrywkach Ligi Europy, kończąc turniej na ćwierćfinale, lecz i tak ich gra pozostawia obecnie wiele do życzenia. Motorem napędowym i sercem Villarrealu bez wątpienia jest Santi Cazorla, który pod długiej przerwie spowodowanej niebywałą kontuzją powrócił do żywych. Jednak kibice z Estadio de la Ceramica mają też swoją nową gwiazdę, dopiero wschodzącą na hiszpańskim niebie. Nigeryjczyk Samuel Chukwueze wyrasta na zawodnika światowego formatu.

Jay-Jay Okocha inspiracją

Samuel Chimerenka Chukwueze przyszedł na świat 22 maja 1999 roku w Ugba Ibeku w Umahaia stanu Abia południowo-wschodniej części Nigerii. Wychowywał się w chrześcijańskiej rodzinie wraz z młodszym rodzeństwem, bratem i siostrą. Miał to szczęście, że rodzice od najmłodszych lat byli w stanie zapewnić mu życie na odpowiednim poziomie. Uczęszczał do Government Collage w Umahai, a następnie ukończył Evangel Isouchi. Mimo ciągłych próśb swoich opiekunów do skupienia się na kontynuowaniu nauki młody Samuel obrał inny kierunek.

Zainspirowany swoim idolem z dzieciństwa, jedną z największych gwiazd nigeryjskiego futbolu – Jay Jayem Okochą – poszedł w ślady guru i zaczął grać w piłkę. Już w wieku pięciu lat po raz pierwszy poczuł smak radości, biegając pod trawiastym boisku. Wiedział, co chce robić w życiu, i konsekwentnie dążył do celu.

Swoje pierwsze kroki stawiał w juniorskiej drużynie w okolicach miejsca zamieszkania. Następnie przeniósł się na krótko do New Generation Academy, by stamtąd w 2012 roku zostać wypatrzonym przez Diamond Football Academy. Klub, który szlifuje nastoletnie diamenty, również w przypadku Chukwueze wypuścił w świat prawdziwy klejnot. Sam piłkarz zresztą przejawiał niesamowity talent i błyskotliwość, co przekładało się na jego dalszy rozwój.

W jednym z wywiadów Nigeryjczyk tak wspominał Akademię: — Diamond Football Academy to nie tylko jakakolwiek akademia piłkarska; ona jest jak rodzina, która troszczy się o siebie. Ma wspaniałych instruktorów, którzy wplątali graczy w pragnienia, których najmniej się spodziewają. Ewangelista Tony był głównym instrumentem mojego stylu gry; uczył nie tylko, jak grać, lecz także jak wpływać na grę swoim stylem życia. Wierzył w lojalność, szacunek, dobre zachowanie i dyscyplinę, których wciąż się od niego uczę. Trener „Man to Watch”, jak go nazywaliśmy, wywarł ogromny wpływ na moje życie wśród innych zespołów technicznych i naszego kierownika zespołu, pana Victora Apugo, który jest mi bliski jak ojciec. Diamond Football Academy to rodzina, której w życiu nigdy nie zapomnę, i jestem dumny, że ​​mogłem tutaj przejść.

Na pokładzie „Żółtej Łodzi Podwodnej”

Umiejętności, jakie prezentował młody Chukwueze, nie mogły przejść bez echa. Akademia piłkarska zrodziła w nim cel życia oraz wskazała kierunek, którym ma podążać. Pierwszym prawdziwym testem był wyjazd na mistrzostwa świata do lat 17 w Chile w 2015 roku. Zwycięstwo Nigerii w turnieju oraz otrzymanie indywidualnej nagrody Brązowego Buta przyniosły Samuelowi sławę na międzynarodową skalę.

Nie mogłem w to uwierzyć, to było niewyobrażalne i wspaniałe. W rzeczywistości jest to moje największe osiągnięcie do tej pory, chociaż wciąż mam swój cel na przyszłość. To był wyjątkowy dzień w moim życiu, który tak bardzo cenię; zwłaszcza przynoszę coś do domu ponad 200 milionom Nigeryjczyków, którzy kibicowali nam w Chile. Byłem dumny z mojego kraju i uwierzyłem, że nadal możemy zrobić więcej – tak piłkarz skomentował triumf w Pucharze Świata w jednym z wywiadów.

To było więcej niż pewne, że o nigeryjskiego zawodnika zaczną się bić europejskie kluby. Ostatecznie batalię wygrał hiszpański Villarreal, do którego przeprowadził się w 2017 roku. W szybkim tempie zaczął przewyższać geniuszem swoich rówieśników, przeskakując do rezerw drużyny, a w efekcie do pierwszego składu.

W seniorskiej piłce klubowej zadebiutował 20 września 2018 roku w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Glasgow Rangers w Lidze Europy. Z kolei w Primera Division kibice po raz pierwszy mogli ujrzeć Chukwueze 4 listopada w meczu przeciwko Levante, zakończonym wynikiem 1:1. Tydzień później, w starciu z Rayo Vallecano, piłkarz zdobywa swojego debiutującego gola w hiszpańskich rozgrywkach.

Z dnia na dzień młodzian wywierał ogromne wrażenie na swoim trenerze, co przejawiało się regularnymi występami. Również na polu międzynarodowym szczęście uśmiechnęło się do skrzydłowego. Jako 19-latek zadebiutował 20 listopada 2018 roku w towarzyskim sparingu z Ugandą. Zebrał dobre noty, a Nigeria bezbramkowo zremisowała ze swoim rywalem. Ponadto otrzymał z rąk nigeryjskiej federacji wyróżnienie dla najlepszego młodego piłkarza ubiegłego roku.

Następca Robbena

Będąc dzieckiem, chciał grać jak Okocha, teraz jego wzorem do naśladowania stał się Arjen Robben. I nawet nie przeszkadzają Chukwueze liczne porównania do Holendra, którego kariera powoli dobiega końca. Bo patrząc na styl gry, jaki prezentuje, można w nim zobaczyć właśnie piłkarza Bayernu Monachium.

Samuel Chukwueze stanowi obraz idealnego współczesnego skrzydłowego. Może grać zarówno na prawym, jak i na lewym skrzydle pomocy lub ataku. Jednakże zważywszy na jego niezwykle operatywną i zabójczo skuteczną lewą nogę, to zdecydowanie na prawej flance czuje się jak ryba w wodzie. Dzięki temu w mgnieniu oka może zejść do środka i potężnym strzałem zagrozić bramce rywali. Tak, jak to właśnie robi wspomniany Robben.

Chukwueze cechuje przede wszystkim szybkość. To ona jest fundamentem każdej wyprowadzanej przez niego akcji. Dorzucając do tego siłę fizyczną, zwinność i wytrzymałość, otrzymujemy piłkarza o wysokich walorach motorycznych. Obserwując grę Nigeryjczyka, nie sposób oderwać oczu od łatwości, z jaką przechodzi pomiędzy graczami drużyny przeciwnej. Zawdzięcza to fantastycznemu dryblingowi, który jest kolejną mocną stroną jego błyskotliwego talentu. Gracja, z jaką porusza się na boisku, oraz wyśmienita forma sprawiają, że w tak młodym wieku zaczynają się nim interesować inne kluby. Nic dziwnego, że największymi kusicielami są te z Premier League, w której właśnie szybkość i siła są bardzo cenione. Lecz biorąc pod uwagę technikę i styl, jaki prezentuje się w Hiszpanii, ma szansę na to, by jeszcze polepszyć swoją grę.

Z łodzi podwodnej na większy statek

Śledząc poczynania Samuela Chukwueze w kiepsko radzącym sobie obecnie Villarrealu, można odnieść wrażenie, że ten klub jest za mały dla tak znakomitego piłkarza. Z pewnością skrzydłowy jest nie tylko jasny punktem hiszpańskiego zespołu, ale przede wszystkim jego wschodzącą gwiazdą. To tutaj otrzymał szansę gry na profesjonalnym poziomie i tutaj kontynuuje nauki, jakie wyniósł ze swojej rodzimej akademii.

Warunki fizyczne oraz naturalny piłkarski talent w tak młodym wieku stawiają go w gronie zawodników, przed którymi drzwi do światowego futbolu dopiero się otwierają. Jest nową nadzieją młodego pokolenia nigeryjskiej piłki. Diamentem, który został znaleziony w Afryce, a teraz szlifowany jest w Europie. W Villarrealu udowadnia, że nie boi się nikogo. Nawet przeciwnika rangi wielkiej Barcelony, której zdołał strzelić jakże ważną bramkę w zremisowanym 4:4 spotkaniu. To potwierdza fakt, że z takim charakterem i stylem gry opierającym się na szalonych rajdach przy pełnej prędkości „Żółta Łódź Podwodna” będzie tylko trampoliną do skoku na większy statek.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze