Choć marzył o grze dla Urugwaju, piłkarski pragmatyzm zrobił z niego reprezentanta Szwecji. Gwiazda tamtejszej młodzieżówki jasno świeci również w ligowych rozgrywkach. Za granicę się nie śpieszy, chyba że zadzwoniłby Inter. Gwiazda Malmo FF opowiada dla iGol.pl o swojej karierze i pasji do futbolu.
Guillermo Federico Molins może nie ma typowo szwedzkich imion, ale współczesna historia „Trzech Koron” pisana jest przez „nowych Szwedów” – wychowanych w Skandynawii dzieci imigrantów, którzy zmienili przyjemny klimat na lepszy poziom życia i warunki socjalne.

Urodzony w Montevideo, Molins do Szwecji przyjechał z rodzicami w wieku zaledwie kilku lat, zanim jeszcze zdążył płynnie mówić w swoim ojczystym języku. Podobnie jak wielu innych imigrantów, jego rodzina osiedliła się na południu Szwecji, gdzie państwo chętniej pomagało nowo przybyłym. Choć młody piłkarz dorastał w Skandynawii, piłkarsko zawsze był zainspirowany latynoskim stylem gry. Ćwiczył według szwedzkich reżimów treningowych, ale pozostał wierny swoim inspiracjom. Trudno grać latynoską piłkę w Skandynawii?
– Grając w fizycznej lidze szwedzkiej piłkarz nie dostaje dużo czasu na trzymanie piłki przy nodze – mówi Molins. – Występując w meczach międzynarodowych przeciwko innym krajom, gra jest zupełnie inna i łatwiej jest mi przekonać widzów o moich walorach. Rywale są mniej agresywni. Dlatego preferuję grać na skrzydłach, gdzie jest więcej przestrzeni. Lubię grać na prawej stronie pomocy, ale czasami podczas meczów zdarza mi się schodzić na lewe skrzydło i z tej pozycji atakować.
W ostatnich kilku latach Inter zdominował krajową piłkę, a także zdobył trofeum Ligi Mistrzów, ale gra na Stadio Giuseppe Meazza zawsze była marzeniem młodego skrzydłowego, który otwarcie mówi o swoich marzeniach.
– Moim celem jest gra dla Interu – podkreśla pomocnik Malmo FF. – To mój ulubiony zespół odkąd byłem dzieckiem. Zawsze oglądałem ich mecze. I ten Alvaro Recoba! Mój ulubiony piłkarz wszechczasów, podobnie zresztą, jak inny rodak – Diego Forlan. Podoba mi się również gra Diego Milito.
Mając szwedzkie i urugwajskie paszporty, międzynarodowa kariera dla Molinsa mogła potoczyć się różnymi torami. Zanim jednak Urugwaj dotarł do półfinału mistrzostw świata w RPA, Guillermo zdecydował się przyjąć powołanie do seniorskiej kadry Szwecji, gdzie już prawie 20 razy wystąpił w drużynie Under-21. W styczniu tego roku Molins wystąpił w koszulce „Trzech Koron” przeciwko Omanowi. Przyjąłbyś ofertę gry dla Urugwaju, gdyby zgłosili się przed Szwedami?
– Nigdy nie odrzuciłem żadnej oferty z Urugwaju, ponieważ takowej nie było – zapewnia piłkarz. – .












