Niecałe trzy tygodnie temu z pierwszych stron gazet zniknął Andriej Arszawin. Obecnie na celowniku prasy znalazł się inny rosyjski gwiazdor Euro 2008, Jurij Żyrkow. Najlepszy piłkarz Premier Ligi 2008 jest łączony z londyńską Chelsea.
Informacja ta została opublikowana w jednym z najpopularniejszych brytyjskich dzienników. Jeżeli doniesienia te rzeczywiście są prawdziwe, to na pewno przyczynił się do tego aktualny szkoleniowiec „The Blues”, Guus Hiddinik, który ma okazję współpracować z lewoskrzydłowym CSKA Moskwa podczas zgrupowań reprezentacji Rosji.
O zainteresowaniu londyńczyków Żyrkowem mówiło się już wcześniej. Jednak wtedy Rosjanin nie był najważniejszym celem transferowym teamu ze Stamford Bridge. Nie ma w tym nic dziwnego. Salomon Kalou jest, co prawda, dobrym zawodnikiem, jednak znając ambicje właściciela klubu, Romana Abramowicza, Chelsea potrzebuje na jego pozycję gracz bardziej kreatywnego. I takim zawodnikiem jest właśnie Żyrkow. Jeżeli pomocnik CSKA Moskwa zawita do Londynu, „Niebiescy” będą mogli pochwalić się najmocniejszymi skrzydłami w lidze (na prawej flance występuje obecnie Portugalczyk, Ricardo Quaresma).
Sam Roman Abramowicz z chęcią zobaczyłby w składzie w swojej drużyny rodaka i to na jednej z kluczowych pozycji. Poprzednich podejmowanych przez właściciela klubu prób wprowadzenia do pierwszej jedenastki zawodnika z byłego ZSRR nie można zaliczyć do udanych. Aleksiej Smiertin nie psuł ogólnego obrazu gry, ale był jednak piłkarzem drugiego szablonu. Natomiast Andriy Shevchenko zawiódł na całej linii. Transfer ten okazał się klapą nie tylko dla piłkarza, ale też dla klubu i jego pryncypała.










