Kto może być „Kapustką” tego sezonu? Oto jedenastu kandydatów


Kto z młodych ekstraklasowiczów ma szansę odpalić na dobre?

13 lipca 2016 Kto może być „Kapustką” tego sezonu? Oto jedenastu kandydatów
Grzegorz Rutkowski

Ubiegły sezon ekstraklasy był niezwykle udany dla młodych zawodników, czego dowodem były powołanie i bardzo dobra dyspozycja Bartosza Kapustki na Euro 2016. Czy i w tym roku będziemy mogli się zachwycić którymś z piłkarzy stawiających pierwsze kroki w dorosłym futbolu? Czy Adam Nawałka może odkryć dla kadry kolejne młode nazwisko?


Udostępnij na Udostępnij na

Zakładając, że odnośnikiem do każdego młodego talentu jest pomocnik Cracovii, do układu SI wprowadzamy nową jednostkę, czyli jedną kapustkę. Jest to miara potencjału i szans na wybicie się w najbliższym czasie w poważnej piłce. Młody reprezentant Polski otrzymuje dziesięć kapustek talentu i właśnie do niego proporcjonalnie przyrównujemy młodych. Oto grupa młodzieżowców (kryterium wiekowe – maksimum 21 lat), która w tym sezonie może odpalić.

Mateusz Wdowiak (Cracovia)

Zaczynamy od kolegi klubowego Bartosza Kapustki. „Wdówka” to bardzo wszechstronny pomocnik, mogący grać na obu skrzydłach oraz jako ofensywny gracz środka pola. Wyróżnia się techniką, opanowaniem i inteligencją, nie tylko boiskową. Cztery miesiące starszy od sławniejszego kolegi Wdowiak w czasie występów w trzecioligowych rezerwach dobitnie pokazywał, jak bardzo przerasta swoich kumpli z boiska, w ekstraklasie zaś zwykle od nich nie odstawał. Tak samo było z „Kapim” rok wcześniej. Podążając tą analogią, możemy przypuszczać, że rodowity krakowianin dostanie w tym sezonie poważniejszą szansę, a że Jacek Zieliński potrafi wypromować młodego gracza, dajemy Wdowiakowi całkiem wysoką notę.

Skala talentu: 6 kapustek

Jakub Bartosz (Wisła Kraków)

Zostajemy w Małopolsce i jej stolicy, zmieniamy tylko stronę Błoń. „Biała Gwiazda” nigdy nie słynęła z wybitnej produkcji młodych piłkarzy, a już na pewno nie za czasów Bogusława Cupiała. Od czasu do czasu przy Reymonta pojawiała się jednak perełka, jeśli zaś chodzi o jej wykorzystanie, bywało z tym różnie. Jakub Bartosz dał się poznać szerokiej publiczności w meczu przeciwko Legii Warszawa, gdy z konieczności wszedł na boisko w 20. minucie spotkania i zachwycił wszystkich konsekwencją taktyczną, opanowaniem i wysokimi umiejętnościami. Nieuczciwe byłoby jednak stwierdzenie, że Bartosz na uznanie zapracował wyłącznie jednym występem. Jeśli prawy obrońca strzela gola średnio raz na 2,5 meczu (!) w trzecioligowych rezerwach, w tym dwa razy trafia w derbach, wiadomo, że swoich kolegów, z którymi występuje na co dzień, zwyczajnie przerósł. Największy problem wiślaka nazywa się Boban Jović i jest jednym z solidniejszych bocznych obrońców w lidze. Jeśli jednak młody Polak przebije się do wyjściowego składu, może zajść naprawdę daleko.

Skala talentu: 6 kapustek

Jakub Arak (Ruch Chorzów)

Cały czas trzymamy się Polski południowej, tym razem jednak zaglądamy na Śląsk. W Chorzowie postanowiono znaleźć zmiennika i ewentualnego następcę dla Mariusza Stępińskiego i postawiono na młodego napastnika Legii Warszawa, Jakuba Araka. Grający przez ostatnie dwa lata na wypożyczeniu w Zagłębiu Sosnowiec piłkarz ma smykałkę do strzelania goli. Nie gra może zbyt widowiskowo, nie przedrybluje całego boiska, ale zwykle znajduje się tam gdzie powinien, czym ułatwia sobie najważniejsze dla snajpera zadanie. Trzy sezony temu strzelił siedem goli dla trzecioligowych rezerw Legii, dwa lata temu już siedemnaście bramek dla sosnowiczan jeden poziom wyżej. Ostatnio ośmiokrotnie trafiał w I lidze, pora więc na dwucyfrówkę w ekstraklasie? Nie obraziłby się Arak, nie obraziłby się Ruch, nie obrazilibyśmy się my.

Skala talentu: 6 kapustek

Przemysław Bargiel (Ruch Chorzów)

Powiedzmy sobie szczerze, przebicie się Bargiela do składu, a później do reprezentacji Polski w najbliższym czasie to byłaby totalna abstrakcja. Po pierwsze jednak w piłce nożnej nie takie rzeczy się wydarzyły, po drugie nie można przejść obojętnie koło młodego człowieka, który pod względem samego potencjału na pewno nie ustępuje obecnym reprezentantom naszego kraju. Spokój w grze, świetne wyszkolenie techniczne, opanowanie, kreatywność. No i walka o każdą piłkę, typowa śląska zadziorność. Wraz z nabywanym doświadczeniem Bargiel powinien rosnąć, nie tylko fizycznie. Paradoksalnie jego największym atutem jest czas – przez najbliższe trzy, cztery lata to wciąż będzie bardzo młody chłopak, który ma całą karierę przed sobą. Pozostaje tylko tego nie zepsuć.

Skala talentu: 8 kapustek

Rafał Makowski (Legia Warszawa)

Gdyby nie kontuzja, jakiej nabawił się na meczu reprezentacji młodzieżowej pod koniec 2015 roku, jego licznik ligowych występów w ubiegłym sezonie nie zatrzymałby się na cyfrze siedem. Rosły defensywny pomocnik posturą przypomina Tomasza Jodłowca, wydaje się jednak, że ma więcej atutów w sferze techniki użytkowej. W czasie okresu przygotowawczego młody wychowanek mistrza Polski oczarował trenera Besnika Hasiego, który ma zamiar regularnie dawać mu szansę na grę w pierwszej jedenastce Legii. Jak wiadomo, występy w stołecznym klubie niemal z miejsca uprawniają piłkarza do marzeń odnośnie do pierwszej reprezentacji. Choć do niej Makowskiemu jeszcze bardzo, bardzo daleko, nabywanie doświadczenia u boku Jodłowca, Moulina czy Pazdana może okazać się bezcenne. Nadchodzą miesiące prawdy dla młodego warszawianina.

Skala talentu: 6 kapustek

Robert Gumny (Lech Poznań)

Dość niespodziewanie młody poznanianin może w tym sezonie bardzo dużo pograć w ekstraklasie. Jeśli potwierdzą się plotki o odejściu Tamasa Kadara, Lech zostanie bez nominalnego lewego obrońcy, a występ Gumnego w Superpucharze Polski był na tyle obiecujący, że osiemnastolatek może zostać tam na stałe (zwykle gra z prawej strony bloku defensywnego). Dynamiczny, bardzo szybki, ale też dosyć jeszcze drobny gracz na tle kolegów wyróżnia się techniką i zadziornością. Jan Urban wiele razy pokazywał, że wiek piłkarza nie ma dla niego najmniejszego znaczenia. Jeśli ktoś wygrywa sportową rywalizację, po prostu będzie grał. Mając na uwadze tradycyjne problemy z obsadą boków obrony, wydaje się, że właśnie na tych pozycjach droga do kadry narodowej jest najkrótsza. Szanse na znalezienie się w notesie Adama Nawałki będą rosły z każdym udanym występem.

Skala talentu: 6 kapustek

Kamil Jóźwiak (Lech Poznań)

Dziennikarze, kibice, a także ludzie związani z poznańskim klubem twierdzą, że Kamil Jóźwiak to obecnie talent numer jeden w Lechu. Dynamiczny skrzydłowy już w zeszłym sezonie nałapał sporo minut, a pojedyncze zagrania dobitnie świadczyły o niemałym potencjale. Urodzonemu w Międzyrzeczu nastolatkowi brakuje jeszcze trochę pozytywnego boiskowego cwaniactwa, do tego przydałoby się nabić nieco mięśni i może być bardzo dobrze. Z racji kolejnych urazów łapanych przez Szymona Pawłowskiego Jóźwiak będzie grał sporo. Jeśli nie odbije mu palma (z jakiegoś powodów najczęściej choroba ta dotyka właśnie skrzydłowych), najbliższe miesiące mogą być dla młodego piłkarza, a także dla kibiców bardzo przyjemnym zaskoczeniem.

Skala talentu: 7 kapustek

Dawid Kort (Pogoń Szczecin)

Człowiek o takim zmyśle do gry kombinacyjnej byłby bardzo potrzebny naszej reprezentacji, jeśli tylko osiągnąłby odpowiedni poziom. Dawid Kort to największy talent szczecińskiej piłki ostatnich lat, zdolny do wykręcania świetnych liczb. Pierwsza część ubiegłego sezonu to wypożyczenie do pierwszoligowej Bytovii. Tam w siedemnastu meczach zdobył bramkę i dorzucił aż dziesięć asyst. Po powrocie do Szczecina na rundę wiosenną ekstraklasy był głównie rezerwowym, co nie przeszkadzało mu w zdobyciu dwóch bramek (co ciekawe, obie padły w meczach przeciwko Cracovii). Kort wygląda na gościa, który jeśli tylko dostanie prawdziwą szansę, szybko może stać się liderem ofensywy Pogoni Szczecin. Jako że młodych kreatywnych piłkarzy z polskim paszportem w naszej lidze wcale nie ma aż tak wielu, na szczecinianina będziemy patrzeć ze szczególną uwagą.

Skala talentu: 6 kapustek

Michał Nalepa (Arka Gdynia)

Jeden z najbardziej ogranych zawodników w zestawieniu, choć nigdy jeszcze nie miał okazji pokazać się ekstraklasowej publiczności. Środkowy pomocnik Arki Gdynia i reprezentacji młodzieżowej w wielu meczach I ligi pokazywał, że swoim potencjałem znacznie wybija się ponad drużynę. Nieustępliwy, waleczny, do tego obdarzony bardzo silnym strzałem z dystansu. Jeśli dodamy do tego szybkość i wcale niemałą kreatywność, staje się jasne, że debiut Michała Nalepy w ekstraklasie będzie jednym z najciekawszych wydarzeń początku sezonu ligowego.

Skala talentu: 6 kapustek

Karol Świderski (Jagiellonia Białystok)

Niby już ograny w lidze i bardzo dobrze znany szerszej publiczności, lecz tak naprawdę wciąż czekający na przełomowy moment w swojej, dość krótkiej jeszcze, karierze. Dziewiętnastoletni ofensywny zawodnik dysponuje świetną techniką i dużym przyspieszeniem, co w połączeniu z niezłą skutecznością daje materiał na naprawdę dużego grajka. Wielkim atutem gwiazdy naszych kadr juniorskich jest uniwersalność. Świderski może występować właściwie na każdej pozycji ofensywnej, choć w przyszłości optymalnym miejscem na boisku wydaje się atak. W poprzednim sezonie urodzony w Rawiczu zawodnik był na granicy pierwszego składu, co poskutkowało w sumie 36 występami w lidze, Pucharze Polski i eliminacjach do Ligi Europy. We wszystkich rozgrywkach zdobył siedem bramek. Progres mile widziany.

Skala talentu: 8 kapustek

https://youtu.be/2rkxk3njz_A

Arkadiusz Reca (Wisła Płock)

Na zakończenie kolejny zawodnik, na którego debiut wyczekuje większość obserwatorów ekstraklasy. Coś musi być bowiem 21-letnim chłopaku – Lech Poznań podobno był skłonny zapłacić za niego niemal pół miliona euro, mimo że ten jeszcze nigdy nie zagrał na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Wysoki skrzydłowy trochę nudził się pod koniec swojej przygody z I ligą, o czym powinno świadczyć zdobycie dwunastu bramek w 28 meczach zeszłego sezonu. Szybki, świetnie wyszkolony technicznie, no i skuteczny lewonożny gracz szybko może znaleźć się w notesach skautów wielu klubów. Jedyny warunek to poradzenie sobie z presją występów na nieco wyższym niż wcześniej poziomie. Recę bez wątpienia na to stać.

Skala talentu: 7 kapustek

Komentarze
Śledzik (gość) - 6 lat temu

Szanuję 8 kapustek Świdra. Szkoda, że nie ma Falona.
A Wdowiak z tą bramką to po prostu przyfarcił

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze