Miesiące spekulacji wreszcie znalazły potwierdzenie. O przejęciu klubu przez nowych właścicieli mówiło się od dłuższego czasu. Z decyzją się jednak nie śpieszono, miała ona być przemyślana i trafna. 19 listopada potwierdzono ostatecznie – na Ewood Park kontrolę przejmuje Venky’s London Limited.
Zarząd klubu Blackburn Rovers ogłosił, iż po prawie 20 latach Jack Walker nie jest już właścicielem klubu. Jego spółka sprzedała 99,9 procent udziałów dla wspomnianej Venky’s, której właścicielem jest rodzina Rao. Nowi właściciele znani są z prowadzenia interesów zarówno w Indiach, jak i na całym świecie.

W ostatnim czasie „The Riversiders” przeżywali okres finansowych trudności. Teraz mówi się, że przejęcie klubu pomoże w wyjściu na prostą i odnoszeniu sukcesów. W końcu Blackburn może poszczycić się dość zacną historią, gdyż jest to jedna z czterech drużyn, które jako jedyne sięgnęły po trofeum Premier League. Oprócz owego klubu sztuki tej dokonali tylko Arsenal, Manchester United oraz Chelsea.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z przekazania Rovers w ręce rodziny Rao. Jesteśmy pod wrażeniem ich entuzjazmu oraz planów i pomysłów co do dalszych inwestycji, by rozwinąć ten klub wedle ich życzenia, z uwagą na spadek po Jacku Walkerze. Jesteśmy szczególnie zadowoleni, iż klub będzie się rozwijał w rodzinnym interesie, a aktualny zespół zarządzający pozostanie w tym samym składzie – napisał na oficjalnej stronie internetowej Blackburn Paul Egerton-Vernon, prezes Jack Walker Settlement Trustees.

Z dobicia targu rad jest również Venky’s. Przewodnicząca spółki, Anuradha J. Desai, dodała: – Jesteśmy usatysfakcjonowani, dumni i zaszczyceni związaniem się z Blackburn Rovers – drużyną, z którą łączy nas wiele wartości i ambicji. Zamierzamy skoncentrować się na wykorzystaniu naszych globalnych wpływów, by wypromować Blackburn jako prawdziwą światową markę. To instytucja z historią, która wygrała Premier League. Chcemy, aby fani nas wspierali, byśmy mogli zrobić wszystko, co najlepsze w interesie klubu.
Udziały zostały sprzedane za kwotą oscylującą wokół 23 milionów funtów. Na Ewood Park poczyniono zatem wielkie kroki. Allardyce nieraz wspominał, iż kupno klubu musi być bardzo przemyślane, tak aby w przyszłości uniknąć stagnacji. Po takim okresie oczekiwań może się wydawać, że dokonano właściwej decyzji. Przynieść ona może bardzo pożądane skutki, jak choćby pieniądze w styczniowym okienku transferowym.











