Polska kadra doczekała się nowych trykotów, stworzonych specjalnie na Euro 2012. We wtorkowe popołudnie na Stadionie Miejskim we Wrocławiu Florent Dumont, jeden z projektantów firmy Nike Football, przedstawił charakterystykę owych strojów, a następnie były one prezentowane na najlepszych modelach w Polsce – wybrańcach Smudy.
Ponadto, firma Nike Football szczególnie dba o środowisko, tworząc całe stroje w dużej mierze z materiałów przetwarzalnych – oszacowano, że potrzebnych jest osiem butelek plastikowych do wyprodukowania koszulki i pięć, by stworzyć spodenki. Górna część trykotu jest także bardziej dopasowana do sylwetek piłkarzy, a Francuz żartował, że zawodników będzie trudniej sprowadzić do parteru, ciągnąc właśnie za koszulki.

Jedyną sprawą, która podlega dyskusji, pozostaje brak polskiego godła – stroje nie posiadają symbolu na sobie, a jedynie znak PZPN-u. Piłkarze jednak nie czują się z tego powodu gorzej, co więcej, Wojciech Szczęsny, na co dzień występujący w barwach Arsenalu Londyn, stwierdził, że dzięki temu polska kadra jest bliżej pozostałych krajów europejskich.
– Orła nie brakuje, poszliśmy wzorem innych reprezentacji i przynajmniej w tym aspekcie zbliżamy się do Europy. Mam tylko nadzieję, że drugi komplet nie będzie różowy, jednak sam jestem ciekawy, jak będzie wyglądał alternatywny strój bramkarski. Pierwsze są bardzo wygodne, lekkie. Te bramkarskie zestawy są proste, jeśli chodzi o wygląd – wyjaśnił Szczęsny.

Charyzmatyczny golkiper nie uniknął pytań o nadchodzący mecz z Włochami, który będzie prawdziwym sprawdzianem dla kadry Franciszka Smudy. – Jesteśmy pewni siebie przed meczem z Włochami, oczekujemy ciężkiego przetarcia, ale wierzymy w zwycięstwo. Czas najwyższy, aby reprezentacja pokazała największe atuty. Wiemy, że jest znacznie lepiej, niż było na początku, co pokazują wyniki i styl, a i atmosfera jest bardziej pozytywna. Do Euro poprawimy wszystko, co należy zmienić, a najlepszą kadrą w Europie nie jesteśmy, dlatego przed nami naprawdę dużo pracy – zapewnił.
Pytany o siłę reprezentacji Włoch Szczęsny przyznał, że obecnie nie śledzi poczynań „Squadra Azzurra”. – – zakończył.










