O zespole z Mielca można bardzo dużo mówić. W całej piłkarskiej Polsce znana jest słynna fraza „organizacyjnie – Stal Mielec”. Jednak w ostatnich meczach pozapiłkarskie sprawy schodzą na drugi plan, a to za sprawą solidnej gry mielczan. Na tyle dobrej, że można pokusić się o stwierdzenie, że Stalprzeżywa właśnie swój najlepszy okres po powrocie do ekstraklasy. A duża w tym zasługa trenera Adama Majewskiego.
Przez ostatnie lata w Mielcu przewinęło się kilku trenerów, liczba ta podchodzi nawet pod dwucyfrową. Tylko przez ostatni rok zespół prowadziło aż pięciu szkoleniowców. Począwszy od Dariusza Marca po Włodzimierza Gąsiora. To pokazuje, że trenerski stołek na Podkarpaciu był bardzo niestabilny. Był, bo wszystko wskazuje na to, że te czasy w Mielcu się skończyły. A to za sprawą Adama Majewskiego, który osiąga z drużyną dobre wyniki, prezentując przy tym dobrą, solidną grę. Zarówno w defensywie, jak i w ofensywie.
Stal Mielec – nowa twarz
Nie ulega wątpliwości, że Stal Mielec nigdy nie była, nie jest i w najbliższych sezonach raczej nie będzie zespołem, który będzie walczył o wysokie cele. Celem na ten sezon jest spokojne utrzymanie, a w następnych latach stabilna pozycja w ekstraklasie. Wydaje się, że zespół z południa Polski realizuje ten plan. Bo w tych rozgrywkach prezentują się dość solidnie, jeśli nie powiedzieć, że dobrze jak na ich możliwości. Osiem punktów w siedmiu meczach, pokonanie Wisły Kraków i rywala w walce o utrzymanie – Górnika Łęczna, daje nadzieję na udaną dalszą część sezonu. Do tego dochodzą cenne remisy jak ten w ostatnim meczu z Jagiellonią Białystok. To wszystko sprawia, że Stal Mielec jak na razie jest najsłabszym kandydatem do spadku spośród drużyn, które typowaliśmy do degradacji.
Kolejną nową odsłoną „Biało-niebieskich” jest ich gra, która bezsprzecznie wygląda lepiej niż w poprzednim sezonie. Widać w niej pomysł na rozegranie akcji, wyprowadzenie piłki od własnej bramki czy rozegranie w środku pola. Do tego należy pochwalić dobrze działającą obronę, która funkcjonuje jak monolit. I choć oczywiście wiadomo, że nie wygląda to tak dobrze jak w innych, lepszych, bogatszych klubach, to biorąc pod uwagę możliwości Stali Mielec, ich gra prezentuje się coraz lepiej. A to na pewno jest zasługą trenera Majewskiego, który potrafi ze słabszych klubów wyciągnąć coś więcej. Tak było, gdy prowadził Stomil Olsztyn i utrzymał zespół w 1. lidze, co było stosunkowo dużym osiągnięciem, i tak jest teraz w Mielcu.











