W meczu Polonii Warszawa z PGE GKS-em Bełchatów Marcin Baszczyński wystąpił na środku obrony. To nowa pozycja byłego reprezentanta Polski.
Trzeba przyznać, że popularny „Baszczu” całkiem dobrze na niej wypadł. To jednak nie był jego pierwszy mecz na środku defensywy.

– Przez ostatnie dwa lata występowałem w Grecji na środku obrony. Można powiedzieć, że nawet to polubiłem. Jednak jestem do dyspozycji trenera i do niego należy ostatnie słowo – zdradził.
Przed sezonem Jacek Zieliński starał się „ogrywać” Baszczyńskiego z Kokoszką na środku obrony. To był dobry pomysł szkoleniowca „Czarnych Koszul”.
– Były sparingi, w których też tak grałem. Ostatnio jednak cały czas występowałem na prawej stronie. Wspólnie z Adamem nie ustrzegliśmy się błędów technicznych. Nie wiem, z czego one wynikały. Ale sądzę, że z minuty na minutę było coraz lepiej i zobaczymy, jak ustawi nas trener w kolejnych meczach – mówił Baszczyński.











