Legia Warszawa straciła dwa punkty w meczu z PGE GKS-em Bełchatów. W takim kontekście to spotkanie odbierają piłkarze Legii – Danijel Ljuboja, Miroslav Radović i Nacho Novo. Teraz legioniści są już myślami przy kolejnym meczu z Wisłą Kraków.
Miroslav Radović: – Nie chcę oceniać sytuacji, w której byłem przewracany w polu karnym rywala. Muszę obejrzeć ją na spokojnie. Teraz nie ma sensu gdybać, ponieważ nie wygraliśmy. W rundzie jesiennej wszyscy krytykowali mnie i Danijela, że większość akcji rozgrywamy w duecie. Obecnie staramy się wymieniać podania z pozostałymi kolegami. To nam nie wychodzi. Jesienią prezentowaliśmy się znacznie lepiej, było więcej kombinacji. Fajnie to wyglądało. Musimy się skupić, bo do końca sezonu pozostało zaledwie siedem meczów. Początek rundy nie jest udany w moim wykonaniu. Teraz dopiero odczułem, co to znaczy doznać kontuzji. Jeszcze sporo pracy przede mną. Cieszę się, że teraz zagramy z Wisłą. Jeżeli mamy się przełamać, to właśnie w Krakowie. Dawno tam nie wygraliśmy, dlatego warto byłoby przerwać tę serię.

Danijel Ljuboja: – To nie jest dobry wynik, ale taki jest futbol. Jedyne, co możemy zrobić, to zastanowić się, co nie funkcjonuje w naszym zespole. Mamy sześć dni do kolejnego meczu i musimy poprawić grę. Co z tego, że dzisiaj oddaliśmy ponad 20 strzałów na bramkę rywala, skoro strzeliliśmy tylko jednego gola? Nie potrafiliśmy przełożyć przewagi na kolejne bramki i nad tym musimy pracować. Nie zgadzam się, że znaleźliśmy się w kryzysie. Mam nadzieję, że po spotkaniu Śląska pozostaniemy na pierwszym miejscu, ale najważniejsza jest Legia i na niej się koncentrujemy.
Nacho Novo: – Przed meczem wszyscy powtarzaliśmy, że najważniejsze są trzy punkty. Graliśmy u siebie i powinniśmy wygrać tę potyczkę. Nie udało się i nic już nie możemy zrobić. Teraz skupiamy się na kolejnym spotkaniu z Wisłą. Z Krakowa za wszelką cenę musimy wywieźć komplet punktów. Wiedzieliśmy, jak istotne są starcia z Polonią i GKS-em. Niestety, dwa oczka w dwóch spotkaniach to słaby dorobek. Wszyscy jesteśmy tym rozczarowani.











