Marzenia Bayeru Leverkusen o odebraniu Borussii Dortmund tytułu mistrza Niemiec legły w gruzach po tym, jak „Aptekarze” przegrali z 1. FC Köln 0:2 po dwóch bramkach Milivoje Novakovicia. Iskierka nadziei pojawiła się natomiast w Mönchengladbach, Borussia wygrała bowiem na wyjeździe z Hannoverem 96. Bardzo bliski utrzymania się w lidze jest VfB Stuttgart, który pokonał w derbach TSG Hoffenheim 2:1.
FC Köln od początku bardzo angażowało się w derbowe spotkanie z Bayerem Leverkusen, piłkarze Volkera Finke starali się szybko atakować i sprawiać problemy rywalom. Ci nie potrafili odnaleźć się w spotkaniu, agresywny styl piłkarzy z Kolonii wyraźnie ich zaskoczył. Mimo to gospodarze nie potrafili znaleźć drogi do bramki Rene Adlera. Pierwsza prawdziwa szansa na zdobycie gola należała więc do „Aptekarzy” – w 25. minucie spotkania Gonzalo Castro strzelił tuż obok bramki po podaniu Michaela Ballacka. Goście powoli zaczęli grać swoją piłkę, jednak groźne sytuacje nadal były rzadkością. Mimo ogromnej woli wali obu zespołów, do przerwy nie padła żadna bramka.
Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanego ataku piłkarzy Leverkusen. Renato Augusto fantastycznie podał do Stefana Kiesslinga, ten strzelał z dziewięciu metrów, trafił jednak w dolną krawędź poprzeczki. „Aptekarze” starali się sforsować mur utworzony z prawie wszystkich zawodników FC Köln, jednak akcja po akcji nie trafiali do bramki. W 65. minucie świetną sytuację miał Ballack, ale Michael Rensing fantastycznie obronił jego strzał. Zaledwie dwie minuty później gospodarze wrócili z dalekiej podróży i zupełnie niespodziewanie zdobyli gola. Miso Brecko dograł do Milivoje Novakovicia, a ten w pojedynku sam na sam pokonał Rene Adlera. Bramka dodała piłkarzom z Kolonii skrzydeł, Bayer musiał natomiast zacząć grać w defensywie, do tego jeszcze miał pecha – Renato Augusto próbował strzelać z dystansu, piłka po rykoszecie odbiła się jednak od wewnętrznej części słupka. Zamiast 1:1, po chwili było już 2:0 dla Köln. Tym razem piłkę z rzutu wolnego posłał Petit, Rene Adler wybił ją wprost pod nogi Novakovicia, a ten zdobył drugą bramkę tego popołudnia, grzebiąc marzenia „Aptekarzy” o mistrzostwie Niemiec. Podopieczni Juppa Heynckesa na pewno wystąpią jednak w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.
O udział w eliminacjach do LM walczy natomiast Hannover 96, który uległ u siebie Borussii Mönchengladbach 0:1. Bramkę dającą Borussii nadzieję na utrzymanie w niemieckiej ekstraklasie zdobył w 76. minucie niepilnowany przez obrońców Hannoveru Marco Reus.
Prawie pewny utrzymania może być VfB Stuttgart, który pokonał na wyjeździe TSG Hoffenheim 2:1. W 14. minucie po błędzie bramkarza Svena Ulreicha padł gol dla „Wieśniaków”, jednak w drugiej połowie „Die Schwaben” odwrócili losy spotkania. Najpierw w 63. minucie gola zdobył Cacau, pięć minut później z rzutu karnego trafił Zdravko Kuzmanović.
Kolejny raz wygrać nie udało się Eintrachtowi Frankfurt. Tym razem drużyna przegrała 0:3 z 1. FSV Mainz 05 po bramkach Andreasa Ivanschitza i Elkina Soto. Fatalnie grający Eintracht w najbliższym meczu na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług Sebastiana Rode, który za faul zobaczył w 43. minucie czerwoną kartkę.








