Wiśle Kraków zupełnie nie udał się sparing z Fenerbahce Stambuł. Na przeszkodzie nie stanęła jednak klasa rywala, lecz ulewa, która nie pozwoliła na rozegranie meczu. Piłkarze obu drużyn wyszli na boisko, ale pozostali na nim zaledwie przez 11 minut.

Pogoda w austriackim Ritzing nie rozpieszczała piłkarzy obu drużyn. Jeszcze przed spotkaniem nastąpiło oberwanie chmury, które postawiło rozegranie meczu pod znakiem zapytania. Sędzia jednak pozwolił zawodnikom na grę. Piłkarze nie poddali się nawet, kiedy po kilku minutach na boisku było więcej wody niż trawy, nie straszne były także błyskawice. Dopiero po awarii oświetlenia w 11. minucie sędzia podjął decyzję, że mecz nie będzie kontynuowany.
Wiślacy wyszli na spotkanie z Fenerbahce w następującym składzie: Pareiko – Burliga, Chavez, Bunoza, Frederiksen – Iliew, Wilk, Garguła, Melikson – Sikorski, Genkow.











