W rozegranym w Brukseli spotkaniu towarzyskim Belgia pokonała Holandię 4:2. Mecz był powrotem Louisa van Gaala na fotel selekcjonera „Oranje”.
Spotkanie było prowadzone w szybkim tempie i trzymało w napięciu do samego końca. Pierwsi prowadzenie objęli Belgowie. W 20. minucie lewą stroną pognał Kevin Mirallas, który wpadł w pole karne i próbował uderzyć na bramkę strzeżoną przez golkipera Romy, Maartena Stekelenburga. Strzał zablokował John Heitinga, niestety dla niego tak nieszczęśliwie, że piłka spadła pod nogi Christiana Benteke. Ten łatwym zwodem minął nowy nabytek Feyenoordu, Jorisa Mathijesena, i strzałem w krótki róg umieścił piłkę w siatce.
Od tego momentu inicjatywę przejęli podopieczni van Gaala, jednak na posterunku był młody golkiper „Czerwonych Diabłów”, Thibaut Courtois, który wybronił strzały Narsingha i van Rhijna. Do przerwy wynik pozostał bez zmian.
Początek drugiej części wyglądał podobnie jak końcówka pierwszej, z tą różnicą, że holenderscy zawodnicy popisali się większą skutecznością i za sprawą duetu Bruno Martins Indi – Arjen Robben uzyskali prowadzenie. Ten pierwszy dwukrotnie popisał się genialnymi prostopadłymi podaniami do gwiazdora Bayernu, a ten je kapitalnie wykorzystał, świetnie dogrywając do kolegów, którym nie pozostało nic innego, jak dopełnić formalności. Rezultat wyrównał Luciano Narsingh, a na prowadzenie Holandię wyprowadził Klaas-Jan Huntelaar.
W 67. minucie na boisku zameldował belgijski pomocnik PSV, Dries Mertens, i jak się okazało, ta zmiana odmieniła losy spotkania. Najpierw w 75. minucie Mertens doprowadził do wyrównania, bezlitośnie wykorzystując juniorską wręcz pomyłkę Nigela de Jonga, który nieodpowiedzialne stracił piłkę na własnej połowie. Następnie w już po dwóch minutach Belg łatwo oszukał pilnujących go obrońców i wystawił piłkę do pustej bramki nowemu piłkarzowi West Bromwich Albion, Romelu Lukaku, który nie miał problemów z wykończeniem akcji.
Piłkarz PSV kropkę nad i postawił w 79. minucie, gdy dograł do Jana Verthongena, a ten ustalił wynik spotkania. Niespodzianka stała się faktem, a Louis van Gaal nie zaliczy powrotu do udanych. Belgia ograła Holandię 4:2.










