Spotkanie otwierające 37. kolejkę Barclays Premier League pomiędzy Arsenalem Londynem a Norwich City obfitowało w dramaturgię. Mecz skończył się rezultatem 3:3, gospodarzy walczących o Ligę Mistrzów takie rozwiązanie w żaden sposób zadowolić nie może. Na osłodę jednak należy dodać, że dzięki dwóm dzisiejszym trafieniom Robin van Persie ma już na swym koncie aż 30 ligowych bramek!
Nie minęło nawet 70 sekund od pierwszego gwizdka arbitra dzisiejszych zawodów, Anthony’ego Taylora, a gospodarze objęli prowadzenie. Na lewym skrzydle ładną szarżą popisał się Benayoun. Izraelczyk z łatwością zmylił obrońców Norwich, ściął do środka i efektownym uderzeniem z narożnika pola karnego nie dał Ruddy’emu szans na skuteczną interwencję. Londyńczycy spotkanie rozpoczęli z niespotykanym wręcz impetem, ale „Kanarki” nie chciały pozostać dłużne swym wyżej notowanym rywalom. Przed niezłą okazją do wyrównania stanął Holt, po dośrodkowaniu Jacksona snajpera gości uprzedzili jednak defensorzy Arsenalu.

Ambitni i nieustępliwi zawodnicy Norwich City zdołali zdobyć bramkę już przed upływem pierwszego kwadransa meczu. Przyczynił się do tego, niestety, reprezentant Polski – Wojciech Szczęsny. Wychowanek Agrykoli Warszawa niefortunnie interweniował przy pozornie niegroźnym strzale Hoolahana. Odbił on piłkę w ten sposób, że wpadła… do siatki. „Kanonierzy” zaczęli grać bardzo niemrawo. Notowali dużą ilość strat, pomyłek. Brylował w tym zwłaszcza Bacary Sagna. Na okropną niefrasobliwość podopiecznych Arsene Wengera przyjezdni nie zamierzali patrzeć z pobłażliwością. W 26. minucie piłkarze „Kanarków” popisali się ładną kontrą. Niczym burza ruszył z piłką Wesley Hoolahan. Obrońcy Arsenalu sprytnie urwał się Holt. To on właśnie otrzymał świetnie podanie od swego klubowego partnera. Nie namyślając się zbyt długo, najskuteczniejszy gracz „Kanarków” w tym sezonie uderzył na bramkę Szczęsnego, futbolówka odbiła się od nogi defensora londyńczyków i poszybowała nad bezradnym reprezentantem Polski.
Dramat aspirujących do gry w Lidze Mistrzów piłkarzy Arsenalu nie zakończył się jednak na dwóch straconych bramkach. W 32. minucie na murawę padł nieatakowany przez nikogo Sagna. Od razu do akcji wkroczyły służby medyczne, unieruchamiając kontuzjowaną nogę Francuza. Wszystko to wyglądało bardzo groźnie, występ zawodnika na mistrzostwach Europy stanął pod znakiem zapytania… „Kanonierzy” w końcówce pierwszej odsłony spotkania ruszyli do ataku. Najpierw przed szansą stanął Vermaelen. Ładnie do Belga dograł Gervinho, ale defensor Arsenalu przestrzelił z odległości dziesięciu metrów. Ruddy’ego przetestował też van Persie, ale przy jego strzale z ostrego kąta przytomnie zachował się golkiper Norwich. Wynik nie uległ już zmianie i do szatni londyńczycy schodzili w minorowych nastrojach.













