Bramkarz Arsenalu Wojciech Szczęsny przyznaje, że desperacko pragnie zakończyć sezon wyżej niż odwieczny rywal jego zespołu, Tottenham. Wszystko to dlatego, że Polak nienawidzi drużyny Harry’ego Redknappa.
Zajmujący czwarte miejsce Arsenal rozbił ostatnio w bezpośrednim pojedynku znajdujący się oczko wyżej Tottenham aż 5:2. Przewaga między obiema drużynami po zwycięstwie na Emirates wynosi już tylko siedem punktów. Szczęsny oczekuje więc teraz jeszcze lepszej formy w pozostałych 12 spotkaniach, aby zakończyć sezon przed rywalem z Londynu.
Wspomniał o tym w rozmowie z „The Sun”. – Głęboko wierzę, że drużyna jest w stanie powalczyć o tytuł i trofea. Musimy zakończyć sezon, walcząc za inne cele. Obecnie jesteśmy na czwartym miejscu i to jest minimum dla nas, klub musi być w Lidze Mistrzów co roku. Po meczu z Tottenhamem zredukowaliśmy nieco stratę. To oczywiste, że moją ambicją jest skończyć sezon przed „Spurs”, ponieważ… ich nienawidzę. Musimy znaleźć także inny rodzaj motywacji. Na początku sezonu wszystkie drużyny walczą o tytuł. Teraz my już nie jesteśmy w tej bitwie.
Szczęsny wierzy także, że wspomniane zwycięstwo z Tottenhamem odmieni nieco oblicze zespołu i osłodzi kibicom życie po rozczarowującym sezonie. – Nasi fani są w stanie wybaczyć nam wiele rzeczy. Po wygranej ze „Spurs” wybaczyli Arsene Wengerowi. Uwierz mi. Kiedy zwyciężasz przeciwko Tottenhamowi, wszystko jest w porządku i fani cię kochają. Myślę także, że nie ma lepszego trenera dla nas niż Arsene Wenger. Musimy wierzyć w jego filozofię. Wiemy jednak, że nasi fani byli ostatnio rozczarowani. Wyniki nie są takie, jakie powinny być.










