W najbliższy weekend czekają nas emocje związane z 10. kolejką Bundesligi. Przedstawiamy cztery najciekawsze naszym zdaniem mecze tej serii spotkań.
Borussia Dortmund – VfB Stuttgart
Mecz z udziałem Borussii Dortmund, na który jak zawsze czekają wszyscy kibice w Polsce, odbędzie się w sobotę o 15:30, a na Signal Iduna Park przyjedzie ósmy w tabeli Stuttgart. Gospodarze, którzy plasują się obecnie na czwartej lokacie, do tego spotkania przystąpią bez kontuzjowanego Svena Bendera, który w pamiętnym meczu z Realem Madryt nabawił się urazu ścięgna, oraz Jakuba Błaszczykowskiego, który ciągle leczy kontuzję stawu skokowego. Po stronie przyjezdnych z powodu kontuzji prawdopodobnie pauzować będzie zaś Arthur Boka. Faworytem spotkania na papierze wydają się piłkarze Borussii, którzy zajmują w tabeli wyższą lokatę, a ostatnio znajdują się w niezłej dyspozycji. Obie drużyny w tabeli dzieli jednak różnica zaledwie trzech punktów. Podopieczni Bruno Labbadii szansy na zrównanie się dorobkiem punktowym z aktualnym mistrzem Niemiec mogą jednak upatrywać w fakcie, że już we wtorek BVB czeka arcytrudny wyjazd na Santiago Bernabeu w ramach 4. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Czy Borussia z dwoma Polakami w składzie zdoła zgarnąć kolejne trzy punkty i utrzymać swoją lokatę w tabeli?
1899 Hoffenheim – Schalke 04 Gelsenkirchen
Równolegle do spotkania w Dortmundzie na Rhein-Neckar-Arena miejscowe 1899 Hoffenheim zmierzy się z wiceliderem Bundesligi – Schalke 04 Gelsenkirchen. Goście, którzy w ostatnich pięciu spotkaniach zdobyli aż 13 punktów, przyjadą do Sinsheim w roli zdecydowanych faworytów, którzy licząc na wpadkę Bayernu, mogą zbliżyć się do lidera na zaledwie jeden punkt. Dla gospodarzy ewentualne zwycięstwo mogłoby oznaczać awans w tabeli, który na dobre oddaliłby Hoffenheim od strefy spadkowej, jednak w przypadku porażki i niekorzystnych wyników na innych stadionach podopieczni Markusa Babbela po tej kolejce mogą spaść nawet na ostatnie miejsce. Podobnie jak w przypadku Stuttgartu popularne „Wieśniaki” swojej szansy upatrywać mogą we wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów, w którym Schalke zmierzy się z londyńskim Arenalem. Nikt w Sinsheim nie ma jednak wątpliwości, że w najbliższą sobotę o jakąkolwiek zdobycz punktową będzie niezwykle ciężko.
HSV Hamburg – Bayern Monachium
Zmierzający po odzyskanie mistrzowskiej patery piłkarze Bayernu Monachium w najbliższą sobotę przyjadą na Imtech Arena, gdzie czeka ich spotkanie siódmą siłą Bundesligi obecnego sezonu – Hamburgerem SV. Pomimo zeszłotygodniowej wpadki z Bayerem Leverkusen (porażka 1:2) faworytem tego spotkania są „Bawarczycy”, którzy do Hamburga przyjadą po dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie, a którzy na wyjeździe nie stracili jeszcze w tym sezonie bramki, zdobywając ich aż 12. Gospodarze pokazali jednak kilka tygodni temu, pokonując Borussię Dortmund 3:2, że na własnym terenie potrafią grać z najlepszymi. Na korzyść piłkarzy z Hamburga przemawia również fakt, iż w pięciu ostatnich spotkaniach pomiędzy tymi zespołami rozgrywanych na Imtech Arena goście z Bawarii nie potrafili zgarnąć kompletu punktów. Jednak w sobotnim spotkaniu trener Thorsten Fink nie będzie mógł skorzystać z usług trzech istotnych punktów drużyny: Christiana Norgaarda, Slobodana Rajkovica oraz Petra Jiracka. W porównaniu do ostatniego meczu ligowego prawdopodobnie zmian na obu skrzydłach dokona Jupp Heynkes, bo po długotrwałej kontuzji do formy wraca powoli skrzydłowy „Oranje”, Arjen Robben, a po krótszej niedyspozycji w meczu Pucharu Niemiec przeciwko 1. FC Kaiserslautern na boisku pojawił się już Franck Ribery. Do pełnej dyspozycji powraca również najlepszy strzelec Bayernu w zeszłym sezonie – Mario Gomez. Wszystko wskazuje na to, że holendersko-francusko-niemiecki tercet już w sobotę dołoży wszelkich starań, aby pomóc „Bawarczykom” wrócić na właściwe tory. Początek spotkania o 18:30.








