W środę na stadionie Pietrowskim Zenit Sankt Petersburg w 1/16 Pucharu UEFA podjął niemiecką ekipę VfB Stuttgart. Mecz zakończył się zwycięstwem Rosjan 2:1. Po końcowym gwizdku rozczarowania nie kryli liderzy zespołu zza naszej zachodniej granicy: Jens Lehmann i Mario Gomez.
W północnej stolicy piłkarzom z Niemiec przyszło się zmierzyć nie tylko z przeciwnikami, ale również ze słynną rosyjską pogodą. W lutym w Sankt Petersburgu nie rośnie trawa, co zdaniem Lehmanna i Gomeza było przewagą gospodarzy. Jednak drużyny nic nie kosztuje posypanie głowy popiołem. Teraz musi jak najlepiej przygotować się do rewanżu. Zenit ma przewagę jednej bramki, ale jeśli weźmie się pod uwagę to, że Stuttgart zdobył gola na wyjeździe, sytuacja Niemców nie jest aż tak zła.

– Nie możemy być zadowoleni ze swojej postawy, ponieważ tak na dobrą sprawę zaczęliśmy grać dopiero po utracie gola. Pierwsza połowa była przyzwoita w naszym wykonaniu, kontrolowaliśmy wydarzenia na murawie. Po przerwie niestety tak już nie było – powiedział Gomez.
– Ten rezultat nie jest dla nas optymalny. Nie wiem, czy kiedykolwiek grałem w gorszych warunkach pogodowych, niż te, jakie nas zastały w Rosji. Ale to żadne usprawiedliwienie, bo warunki są takie same dla obu drużyn. Z drugiej strony wynik ten jest nie najgorszy. Mam nadzieję, że bramka strzelona na wyjeździe pomoże nam w odniesieniu zwycięstwa w dwumeczu – dodał Lehmann.
Rewanż odbędzie się 26.02. na Mercedes Benz Arena w Stuttgarcie.









