Wraz z końcem sezonu 2015/2016 skończy się pewna epoka. Po 34 latach logo firmy Philips zniknie z koszulek PSV Eindhoven. Jest to jedna z najdłuższych tego typu umów sponsorskich. Obecnie niewiele jest klubów, które łączy współpraca z jednym sponsorem przez tak długi czas. Volkswagen reklamuje się na strojach VfL Wolfsburg począwszy od lat 80-tych, trudno sobie wyobrazić koszulkę Interu bez logotypu Pirelli. Jednak wiele wskazuje na to, że ta ostatnia współpraca też wkrótce dobiegnie końca.
Piłka nożna to dziś wielki biznes. Próżno szukać przykładów, kiedy klub rezygnuje z milionów euro w imię sentymentów. FC Barcelona zerwała z długoletnią tradycją – piłkarze „Blaugrany” grali wcześniej bez logo sponsora na koszulkach – i dziś na ich strojach reklamują się dwie firmy. Na podobny krok zdecydowały się władze Athletic Bilbao. Umowy sponsorskie podpisywane są zwykle na 2-3 lata. Brak ciągłości we współpracy klub-sponsor. Decydującym argumentem jest pieniądz – pojawia się firma, która za reklamę na koszulkach zapłaci więcej niż obecny kontrahent, więc władze klubu podpisują najkorzystniejszą finansowo umowę. Wymagania rynku piłkarskiego są coraz większe. Jeśli chcesz się liczyć, sentymenty muszą pójść w odstawkę.
Nic nie trwa wiecznie
PSV to skrót od Philips Sport Vereniging. Klub powstał w 1913 roku jako przyzakładowa drużyna fabryki Philipsa. Zatem związek sponsora z zespołem jest w tym wypadku czymś naturalnym. Jednak w 2016 roku, kiedy wygasa obecny kontrakt z Philipsem, z koszulek mistrza Holandii zniknie logo elektronicznego potentata. Zapadła już decyzja, że umowa dotycząca reklamowania się na strojach nie zostanie przedłużona. PSV doszedł niedawno do porozumienia z firmą Umbro, która wyprodukuje strój na sezon 2015/2016, ostatni, w którym na froncie koszulek pojawi się logo Philipsa.
Obecna umowa pomiędzy PSV a Philipsem jest warta 5-7 mln euro i wygasa za rok. Philips tłumaczy, że decyzja o zakończeniu współpracy nie jest spowodowana kwestią finansową, a zmianami organizacyjnymi w firmie. Philips zamierza skupić się na produkcji sprzętu medycznego, a w mniejszym stopniu zajmować się elektroniką.
To, że logo Philipsa znika z koszulek, nie oznacza, że firma przestanie sponsorować PSV. Wciąż pozostanie ważnym partnerem. Nie będzie już jednak zajmować miejsca na szczycie piramidy sponsorów. Nie zmieni się też nazwa obiektu, na którym swoje mecze rozgrywają piłkarze (Philips Stadion). Paradoksalnie zniknięcie logotypu Philipsa z koszulek może mieć pozytywne konsekwencje finansowe dla klubu. Firma zainteresowana pojawieniem się na strojach będzie musiała wyłożyć dużo więcej pieniędzy, niż płacił do tej pory za tę formę reklamy Philips.
Nie tylko kalendarze
Firma Pirelli znana jest z wydawania kalendarzy z fotograficznymi aktami modelek. Producent opon promuje się także w inny, równie prestiżowy sposób – logo firmy znajduje się na koszulkach piłkarzy Interu Mediolan. W tym roku mija 20 lat od rozpoczęcia współpracy na linii Pirelli-Inter. W jubileusz partnerstwa prezes zarządu, Michael Bolingbroke, zakomunikował, że wygasająca w 2016 r. umowa sponsorska może nie zostać przedłużona. Wprawdzie prowadzone są rozmowy o nowym kontrakcie, ale według dziennikarzy „Tuttosport” Pirelli jest w stanie zaoferować 13-15 milionów euro za sezon. Oczekiwana przez indonezyjskiego właściciela kwota to 20 milinów. – – mówił Bolingbroke na zebraniu członków udziałowców Interu – .














