Niedziela w La Liga bez niespodzianek


Niedziela w Hiszpanii obfitowała w spore emocje. Barcelona zmierzyła się z Atletico jako pełnoprawny mistrz Hiszpanii. Pomimo kontuzji Leo Messiego Katalończycy rozstrzygnęli wynik na swoją korzyść. Inne spotkania nie były mniej ciekawe, na uwagę zasługuje starcie Rayo z Valencią.


Udostępnij na Udostępnij na

Rayo Vallecano – Valencia CF 0:4

W pierwszym niedzielnym spotkaniu Valencia rozgromiła Rayo Vallecano w Madrycie aż 4:0. Jeszcze przed meczem można było upatrywać faworyta w ekipie przyjezdnych. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gości, a do siatki dwa razy trafił Roberto Soldado. Przebieg drugiej części spotkania był bardziej wyrównany, jednak to „Nietoperze” podwyższyli prowadzenie za sprawą Guardado i Nelsona Valdeza. Valencia pewnie zmierza od zwycięstwa do zwycięstwa, aby na koniec sezonu zająć czwarte miejsce w La Liga. Relację z tego spotkania można zobaczyć tutaj.

Real Betis Sevilla – Celta Vigo 1:0

Alexis Sanchez zdobył wyrównującego gola
Alexis Sanchez zdobył wyrównującego gola (fot. Skysports.com)

W drugim spotkaniu rozgrywanym w niedzielę Betis podejmował Celtę. Goście musieli zdobyć komplet punktów, gdyż znajdują się w strefie spadkowej. Sytuacja gospodarzy jest odmienna, gdyż ekipa z Sewilli walczy o europejskie puchary. Ponadto „Los Verdiblancos” na swoim terenie są zawsze groźni. Jak można było przypuszczać, w meczu dominowali gospodarze. Dzięki bramce Rubena Castro to piłkarze z Andaluzji mogli cieszyć się trzema oczkami. Po porażce sytuacja Celty stała się beznadziejna. Tutaj zrelacjonowaliśmy ten mecz.

Atletico Madryt – FC Barcelona 1:2

Nadeszła pora na hit kolejki. Atletico Madryt na Vicente Calderon podejmowało nowego mistrza Hiszpanii, FC Barcelonę. Przed spotkaniem zarówno goście, jak i gospodarze wypowiadali się z szacunkiem do rywala i zapowiadali walkę o komplet punktów. Mecz mógł się podobać. Co prawda „Duma Katalonii” była częściej przy piłce, jednak akcje stwarzali jedni i drudzy. Bramki padały już po przerwie. Pierwszą strzelił Falcao. W 70. minucie Messi musiał zejść z boiska i Barcelona grała w dziesiątkę. Chwilę później wyrównał Alexis Sanchez. Pod koniec spotkania samobója strzelił Gabi. Goście mogli cieszyć się z mistrzostwa. Aby obejrzeć relację live, kliknij tutaj.

Malaga CF – Sevilla FC 0:0

Ostatni niedzielny mecz miał być deserem, po całym dniu pełnym emocji. Naprzeciw siebie w derbach Andaluzji stanęły jedenastki Malagi i Sevilli. I jednym, i drugim zależało na zwycięstwie. Faworytem byli gospodarze, jednak już od początku spotkania dało się odczuć przewagę przyjezdnych. W drugiej połowie mecz stał się bardziej wyrównany, jednak obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów. Przebieg meczu znajduje się pod tym linkiem.

Najnowsze