Obrońca Podbeskidzia skomentował ostatnie sparingowe spotkanie „Górali” z Flotą Świnoujście. Przypomnijmy, że Niechciał zawodnikiem bielskiego klubu jest zaledwie od kilku dni.

Mateusz Niechciał twierdził, że Flota to nie byle jaki rywal, jednak zdawał sobie sprawę z tego, że jego drużyna powinna wygrać to spotkanie. – Nie graliśmy z byle kim. Flota to silny zespół pierwszoligowy zajmujący regularnie miejsce w górnej części tabeli. Wiadomo, że my gramy w ekstraklasie, od nas wymaga się zwycięstw w takich meczach.
Lewy obrońca „Górali” opisał pokrótce mecz, stwierdzając, że Podbeskidzie zagrało dobrze. – To spotkanie jest bardzo trudne do przeanalizowania. Było dużo walki, szczególnie w drugiej połowie. Ogólnie uważam, że zagraliśmy na niezłym poziomie. W zespole pojawiły się nowe twarze, zawodnicy testowani, jak i kilka osób z Młodej Ekstraklasy, dlatego miejscami wyglądało to różnie. Każdy chciał się pokazać.
W ostatnich pięciu minutach sparingu z Flotą „Górale” stracili dwie bramki, przez co zremisowali 2:2. Fakt ten również skomentował Niechciał. – Szczerze mówiąc, sam nie wiem, co się stało w tych ostatnich dziesięciu minutach. Jednego jestem pewien, że nie było to żadne rozluźnienie, bo my jako drużyna do każdego meczu podchodzimy bardzo skoncentrowani. Przyczyny raczej doszukiwałbym się w zmęczeniu.











