W Poznaniu przygotowania stadionu i miasta do Euro 2012 nabierają tempa. Okazuje się jednak, że Poznań wcale nie jest pewniakiem do współorganizowania tego turnieju. Ma nawet mniejsze szanse niż Kraków czy Chorzów.
Oficjalną decyzję w tej sprawie UEFA ma podjąć 13 maja, ale termin ten może ulec zmianie. Na dzień dzisiejszy pewniakami są tylko Warszawa i Kijów. Również działania osób odpowiedzialnych za organizację Euro 2012 w Polsce wskazują na to, że coraz większe szanse na ugoszczenie piłkarzy podczas tego turnieju mają Kraków i Chorzów. Jeżeli jednak okazałoby się to faktem, to jedno z miast (Poznań, Gdańsk lub Wrocław) musiałoby zostać wykluczone z organizacji turnieju.

Wiele osób uważa, iż właśnie taki los spotkałby Poznań. Z Gdańska pochodzi premier Donald Tusk, z Wrocławia wicepremier Grzegorz Schetyna, a w Poznaniu nie ma żadnego przedstawiciela rządu, z tego powodu szanse na organizację tego turnieju w Wielkopolsce maleją.
Jak twierdzi Stefan Antkowiak – prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, rywalizacja między miastami do końca będzie zacięta i trzeba mieć się na baczności.
– UEFA jest instytucją konserwatywną i kieruje się aktualnym stanem przygotowań. Patrzy na harmonogram prac, czy są realizowane. Niemniej pewne sugestie polskiego rządu będą brane pod uwagę. A Poznań nie ma wpływowych ludzi w Warszawie. Ale trzeba być optymistą. – dodaje na koniec prezes Antkowiak.
Jak będzie? Przekonamy się w najbliższym czasie.











